poniedziałek, 30 grudnia 2013

Słoń na szczęście :*


Jeszcze w roku starym, jednak z myślą już o nowym...
W końcu każdy z Nas z małym
szczęściem powinien wejść w nowy rok - i dlaczego nie miałby to być słoń?
Mały bo mały, przytulak jak najbardziej ,
jednak niezwykle uroczy :)

W szale świątecznym oraz braku wyczekiwanego urlopu....
znalazłam chwil kilka na odpoczynek i relaks :)
Oczywiście Ci z Was, co znają mnie ciut dłużej
wiedzą, że odpocząć - znaczy się leżąc i nic nie robiąc - 
nie umiem... 
A leżenie, dobra kawusia przez kochanego mężusia zrobiona,
szydełko i chwila ciszy :D
 to jest właśnie to :)


Dzięki Ani z
powstał wzór do przytulaka.
Miałam na niego ogromną chrapkę już dawno temu i udało się jeszcze
w starym roku zrobić dwa maleństwa :*
Aniu dziękuję ogromnie za pomoc  :* :* :*



Słoniatko i Nochalopagus :D
Zakochana jestem w nich od samego początku :)
Córcia już je przywłaszczyła  :D
Znaczy się idealne go kochania :)
Może przyniosą w nowym roku więcej radości i uśmiechu :*
Tymczasem, jest jeszcze małe coś co zacząć jeszcze bym chciała...
hmmmm, czasu już niewiele do północy dnia jutrzejszego :)
Trzymajcie kciuki i...
Do zobaczenia :*

Ściskam mocno :)

wtorek, 24 grudnia 2013

Ściskam mocno :*


Bieganie, kombinowanie, pieczenie, gotowanie....
Zakupy, plany i nareszcie jest - długo wyczekiwany przez Wszystkich
jeden - jedyny - wieczór,
który przy tak dużej czasochłonności przygotowania
mija niczym sekunda.
Już po kolacji, po wariactwie od poranka w kuchni,
już na spokojnie :)
 Choinka doczekała się gwiazdy, mimo iż bałam się, że najzwyczajniej
w świecie nie zdąrzę.
Jednej rzeczy brakuje, którą zaplanowałam - to obrusik na stół....
no cóż zrobi się w trakcie i będzie gotowy na rok przyszły :)


Udało się jeszce zrobić małe lampiony na stół.
Bardzo chciałam, aby były gotowe na wigilijną kolację :)
I oto są :)
Niecałe 20cm wysokości, 
wykonane z tektury introligatorskiej, pokryte śniegiem (masą śniegową),
którego za oknem niestety nie ma :(
Małe podgrzewacze na baterie idealnie pasują
i nadają niezwykłego uroku tym maleństwom :)


Kochana blogowa rodzino :)
Spędźcie resztę dzisiejszego dnia z ukochanymi :)
Dwa pozostałe dni, życzę Wam,
 aby przyniosły błogie lenistwo
i zasłużony odpoczynek :*
W końcu każdemu się należy :)

Ściskam mocno ;)

środa, 18 grudnia 2013

Świątecznie :)


Zbliżający się okres Bożego Narodzenia zawsze jest wyjątkowy.
I nie mówię tu o kwestii ważnej - duchowej,
a o całej otoczce towarzyszącej tym świętom.
Kocham za sam urok,
kocham za atmosferę, która powinna być wyjątkowa.
Za spokój, który powinny wnieść w nasze  zabiegane życie
oraz za rodzinę, z którą te wyjątkowe dni spędzimy.

Jednak nie zawsze wszytko układa się po naszej myśli....
Rok 2013 nie należał do wyjątkowych, był ciężki pod wieloma względami.
Okres świąteczny miał być "wynagrodzeniem" za wszystko
 co poszło nie tak...
I jak zawsze w tym momencie, gdy czekamy na to co dobre,
 coś musi się popsuć....

Dlatego życzę Wam w te Święta miłości, zrozumienia, radości
oraz wszelkiej pomyślności.
Oparcia we wszystkich, na których polegać byście chcieli.
Jak najmniej rozczarowań - a najlepiej wcale...
Chwil świątecznych niezapomnianych w gronie rodzinnym spędzonych, 
pełnych uśmiechu, szczerości i wzajemnego szacunku.
Aby rok 2014 przyniósł masę sukcesów .. i nie tylko tych zawodowych,
ale i w życiu prywatnym.
Niech przyniesie również nadzieję :)
Na lepsze jutro.... 


W tym miejscu pragnę Wam gorąco podziękować za to, 
że jesteście :)
Za to, że każdego dnia starając się tu zaglądać
czytam wspaniałe słowa, które niezwykle motywują :)
Za wszystko przesyłam Wam gorące uściski i 
życzenia Spokojnych Świąt :)
Do miłego zobaczenia :)


Choinka jeszcze nie posiada ważnego elementu - gwiazdy...
ale to już innym razem :*



czwartek, 12 grudnia 2013

W duecie z Aniołem zawsze raźniej :)


W duecie z Aniołem zawsze raźniej :)
Powstały trzy pary -
i w każdej bezowa choinka z odpowiednim Aniołkiem :)
Wszystkie robione z wielkim serduchem, dla osób które znam - dlatego
cała masa pozytywnej energii w nich się znajduje 
oraz worek pełen miłości i radości :)
Niech Aniołeczki niosą szczęście i stróżują jak należy, 
a bezowe choiny cieszą oko :)
Jeszce kilka zamówień i będę mogła w pełni oddać się 
świątecznym przygotowaniom z rodzinką do świąt :)
Będzie wesoło, pysznie oraz głośno - czyli tak jak uwielbiam :)

A dziś ściskam Was cieplutko wysyłając całą masę buziaków :*
Spokojnej nocy....


I tak 490-ty post  za Nami :)

środa, 11 grudnia 2013

Był sobie Kamilkowy dom....

Kochani nie zawsze jest pięknie , nie zawsze świat jest wspaniały , bywa że ludzi mający jedną tragedie w domku jaką jest choroba dziecka ,los doświadcza jeszcze mocniej :(

Zbliżają się ŚWIĘTA ,  to czas radości i miłości jaka opanowuje nas Wszystkich ..
Zostań Świętym Mikołajem i wspomóż tą rodzinę!!!

Dziś zwracam sie do Was z wielką prośbą o pomoc!!
 W uzgodnieniu z Drużyną Szpiku umieszczam ten apel u siebie ale i Was proszę o wsparcie na Waszych blogach!!!!!!


Był sobie Kamilkowy dom

Był dom - nie ma domu

Kamilek Tecław ma 3 lata. Od 7. miesiąca życia choruje na groźny nowotwór – histiocytozę złośliwą. Diagnozowanie Chłopca trwało pół roku, a w tym czasie dziecko było jedną wielką raną – całe Jego ciało było popękane: za uszkami, pod pachami, w pachwinach… Kamilek bardzo cierpiał, a razem z Nim jego Rodzice, Izabela i Krzysztof i starszy brat, Patryk. Lekarze podjęli decyzję o przeszczepie szpiku. Udało się, znalazł się Dawca i w lutym tego roku Kamilek otrzymał Nowe Życie. Od tego czasu Chłopczyk jest w remisji, ale Jego układ odpornościowy wciąż jest w odbudowie. Oznacza to, że dziecko wymaga sterylnych warunków, nie może przebywać wśród dzieci, nie można dopuścić, by jakakolwiek infekcja zaatakowała organizm Kamila. Aby stworzyć Dziecku odpowiednie warunki do życia, Rodzice wyremontowali dom, włożyli w tą inwestycję całe swe oszczędności. W nocy, z 5 na 6 grudnia, huragan Ksawery zabrał Im miejsce, w którym Kamilek mógł czuć się bezpiecznie. Wybuchł pożar, w wyniku którego wszystko doszczętnie spłonęło… W tej chwili Kamil razem z Mamą przebywają na Oddziale Transplantacji Szpiku w poznańskim szpitalu. Stan Kamilka jest dobry, mógłby wrócić do domu, na Święta… Ale nie ma dokąd. Nie ma domu…

Dzięki Wam w jeden dzień udało sęe zebrać 8 tysięcy złotych - dziękujemy!!!.
To jednak wciąż za mało.

Co zrobić, by pomóc?
Na początek zbieramy pieniądze, niebawem zorganizujemy zbiórkę najpotrzebniejszych rzeczy.
Pieniądze można wpłacać na konto Drużyny Szpiku

Fundacja Anny Wierskiej "Dar Szpiku"
ul. Langiewicza 2/8
61-502 Poznań

BGŻ: 18 2030 0045 1110 0000 0223 1460
z dopiskiem DLA KAMILKA

     






Blogowicze do Dzieła kochani !!! 

zdj. wystawiamy za zgodą Drużyny Szpiku 

poniedziałek, 9 grudnia 2013

Mr. Right Mrs.Always Right


I wszystko jasne, sprawy wyjaśniać nie trzeba :)
Oczywiście podobne zrobię mężowi w prezencie  - niech wie
w czym sprawa  :P




A teraz dla ocieplenia klimatu ciut szybkich foteczek przez ramię :)
Wspomniałam, że u mnie świątecznie:


... i szybkie ciacho - serniczek z curdem (moim pierwszym, tak a propo....)
curd of course :)
Kochani wspaniałości - ściskam Was mocno i do szybkiego zobaczenia....
już się tworzy :)

niedziela, 8 grudnia 2013

Z maszyną i transferem pod pachą ;)


Oczywiście weekend bez kilku projektów do zaliczenia nie byłby chyba
w moim wydaniu udany :)
Nic na to nie poradzę, że w głowie cała masa pomysłów,
a ich realizacja... no cóż.... to musi potrwać - mimo, iż się 
bardzo mocno staram :D




Poduszeczki na łóżko do mojego maleństwa pokoju :D
Już pomysł od dobrego miesiąca jest - gorzej z wykonaniem.
Mistrzem maszyny nie jestem - jednak trzeba wyzwaniu sprostać - w końcu obiecałam...
Powstały trzy - w klimacie pokoju.
Porobiłam kilka zdjęć tapety i przeniosłam to na materiał :)
Zadowolona jestem bardzo - synuś również - co najważniejsze :*
Jednak, aby nie mówić, że tylko trzy - no jak mnie już poniosło to maszynę
w dniu wczorajszym wyłączyłam koło godz.23:00...
a co tam...

Transfer wciąga, szycie także - nie powiem, że uzależnia,
bo sami nie spróbujecie!
Lecz wystarczy tylko kilka chwil i co???
Poszewki na podusie do dużego pokoju...
sztuk dwie :)

 
 Trzecia ta z piękną kokarda 
to cudowny prezent
Mikołajkowy od mojej najukochańszej Ani :*
Idealnie wpasowała się w klimat pokoju :)
Jeszce raz przesyłam gorące podziękowania i uściski :*

 Żeby ciekawiej było - zrobiłam i ściereczkę do kuchni, 
która pięknie się prezentuje na rączce kuchenki :D
Oczywiście ma wisieć i pięknie wyglądać - póki co - ekipa rodzinna poinformowana :P


Dwa transfery wykorzystałam do jej ozdobienia.
Jednak mimo wszystko - czegoś mi tu brakuje....
Może koronka, może jakiś hafcik, hmmm pomyślimy zobaczymy...





Jest jeszcze jeden pomysł na...
jednak zanim powstanie potrwa pewnie to kilka, hmmm dni?
Póki co za oknem już nie wieje,
lecz pada deszcz ;/
Pięknie dziś pruszyło i miałam wielką ochotę na ten pierwszy śnieg :)
Już okno przystrojone, bombeczki dumnie wiszą, 
na parapecie już świecą lampki, czekam na choinki....
Uwielbiam ten okres przedświąteczny, gdy dom
może raz do roku zmienić się w bajkę :)

Póki co życzę Wam przyjemnego wieczoru...
Ja wcinam jabłuszko pieczone z bakaliami, które wypełniło dom
swym słodkim zapachem...
 Przyprawy korzenne, bakalie i miód,
to same rarytasy dla podniebienia :*
Do smacznego zobaczenia :)