Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Szydełko. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Szydełko. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 19 lutego 2015

Szydełkowe kwadraty :)


Nie obijam się co by nie było ;)
Robota w między czasie wre, staram się jak mogę, 
jednak chyba przesilenie mnie dopadło 
i jakbym mogła spędziłabym calusieńki miesiąc pod kocem....
Przynajmniej tak mam od poniedziałku, mimo iż bardzo się staram, aby do tego nie dopuścić...
Po 8 godz wpracy wracam wyssana,
i brak ochoty na cokolwiek powoduje, że rebótki niekiedy odpoczywają....
niedobrze, bo potrzeba pracy jest i to spora ... 
zwłaszcza, że o swoje marzenia trza zadbać w najbliższym czasie :)
Tak więc, przed Wami kilka małych nowości,
co z tego wyjdzie dowiecię się już niedługo
 - 
przynajmniej taką mam
nadzieję :)


i mój pomocnik, który polowanie na niteczki
urządzi zawsze w najmniej odpowiedniej chwili.... ;)


Dobrego dnia  Kochani :)

piątek, 16 stycznia 2015

Koc na szydełku :)


Nie wiem jak Wy, ale na takie momenty czekam w ciągu każdego dnia :)
Oczywiście nie pomijając tych najważniejszych, spędzanych
z rodzinką :)
Jednak ta chwilunia dla siebie robi dużo.
Pyszna kawulka i szydełko - to zawsze sposób na odreagowanie i chwilę dla siebie :)
Oczywiście powstaje koc, poznaliście już go kilka postów wcześniej
 - tym razem mam chęć na większy niż poprzednie :D
Zobaczymy co z chęci wyjdzie :D
Póki co już bok liczy 1,50 cm :) 
zaczynają się kwadraty baaardzo dłuuugie :D
Jest to praca bardzo czaso- i pracochłonna.
Dlatego tak to długo trwa, zanim pojawi się w pełnej odsłonie :D
Ale... cierpliwości :)


Ściskam Was mocno życząc niezwykle inspirującego i przyjemnego weekendu :*

wtorek, 30 grudnia 2014

Leniuchowo, marzenie pracujących.......


Powiedzcie mi proszę, co za niesprawiedliwość świata istnieje, 
że dni wolne tak szybko się kończą?
No kto to wymyślił?
Jak można...
Czas wrócić do pracy :( niestety 8 godzin spędzonych poza domem
ostatnio nie sprawia mi żadnej przyjemności,
wręcz przeciwnie doprowadza do szału.
Dlatego każda najmniejsza minutka w gronie rodzinnym jest bezcenna.
Chwilkę dla siebie i na moje przyjemności znajduję późnym dopiero wieczorem,
co niestety wiąże się z niewyspaniem....
Cóż odliczam do dnia, gdy praca moja będzie moją pasją i oby przyszły rok przyniósł masę nadziei 
i zdrówko, gdyż czas kichania się zaczął nieubłagalnie....
Życząc Wam wspaniałości noworocznych, zdrówka, wszelkiej pomyślności
lekko się uśmiecham, gdyż mam ogromne oczekiwania jeżeli chodzi
 o Nasz nowy rok...
i oby choć w malusieńkim stopniu Wasze marzenia (i moje - błagam) 
niech się spełnią :)


Ściskam Was cieplutko i do szybkiego zobaczenia...
;)

poniedziałek, 8 grudnia 2014

Misie Misiowate :D


Miały pojawić się w niedzielę, 
przywitają się z Wami w poniedziałeczek :)
Misie misiowate :)
Ona i On, On i Ona,
czyli szydełkowe przytulanki 
dla małego i dużej, dla dużej i małego :)
Ponad 30cm wełnianego ciałka do kochania,
On z dodatkiem beżu, Ona z dodatkiem pudrowego różu :D
 Niech sprawią szeroki uśmiech i wywołają
wspaniałe sny każdego wieczoru :)
Szukają przyszłego właściciela :D


Dobrego tygodnia :)

wtorek, 4 listopada 2014

Chusta :)




Chusta, szal - jak zwał tak zwał - ważne, że już skończona 
i moja mała właścicileka 
zimy bać się nie będzie :)
Cieplutka, milutka i do tego typowo dziewczęca  ;)
Zastanawiam się nad dodaniem paru kwiatuszków, ale póki co...
tylko się zastanawiam ;)
Wybaczcie za jakość zdjęć, jednak na szybciutko zostały telefonem zrobione - oby móc podzielić się z Wami kolejną skończoną pracą :D
A tymczasem...

Czy już zrobiłyście swoje zimowe szale lub chusty?
Może się boicie zacząć?
 Nie wiecie jak?

A proszę na link poniżej klik kliknąć i przeniosę Was do jednego z poprzednich postów, w którym
wstawiłam super czytelny filmik autorki
Aurelia Myszka Szara,
idealnie pokazujący jak zrobić szydełkową chustę :D


  

Dobrego dnia :*

Ostatnie zdjęcie nie jest mojego autorstwa.
Znalezione w sieci :)

środa, 29 października 2014

Szydełkowo, na drutach - po prostu ciepło :)


Wychodząc z samego rana z domu chciało by się już powiedzieć:
hu hu ha hu hu ha idzie do nas zima zła :P
Hahaha, może nie będzie to za kilka tygodni takie śmieszne, ale z cudnie cieplutkiej jesieni 
wydaje mi się, że ekspresowo wejdziemy w zimną i mroźną zimę :D
Oby tylko słoneczną i pełną pozytywnych przygód :)
Dlatego właśnie mam nadzieję, że nie śpicie, 
tylko cuda dziergacie :)
Szale, ciepłe poduchy, koce i grubaśne pledy :)
kominy, rękawice i mnóstwo, mnóstwo przeróżnych cieplutkich dodatków :D
U mnie wełenkowo, szydełkowo no i druty poszły w ruch :)
Jak to zwykle bywa kilka srok za ogon łapię i wszystkiego po trochu na raz.
Żabolową Pannę już poznaliście, jednak to małe zdjęcie idelanie oddaje 
klimat drucianego szału :)
Szydełkowy szal dla córci, czapeczki
 (moje pierwsze kroczki w wersji dla dzieci, nie dla lalek :P )
oj dzieje się dzieje :D
A jak u Was?
Ciekawa jestem bardzo :) piszcie proszę w komentarzach i linkujcie - wspaniale jest odwiedzać Wasze progi i poznawać wszelkie kąciki kreatywności i pasji :)


A żeby na samych zaczatkach nie stanąć kilka inspiracji znalezionych w sieci.
Zdjęcia poniżej zamieszczone nie są mojego autorstwa.
Wyszukane, wynalezione, wspaniałe :D






Tak więc, Kochani
Szydełkowo, na drutach - po prostu ciepło Was ściskam i pozdrawiam
 :*

niedziela, 26 października 2014

Dywan ze sznurka :)


Skończony :)
Nareszcie udało mi się skończyć sznurkowy dywanik.
Zawzięłam się bardzo i proszę - oto on :)
Miał pierwotnie być większy o jeszcze jedno okrążenie,
 jednak z tego względu, że
miejsce w którym ma być wyeksponowany jest mniejsze niż zakładałam -
ominęłam je :)
Jest wspaniały - bo w całości zrobiony przeze mnie.
Zużyłam na niego sporo sznurka bawełnianego,
jednak...było warto :)


Wzór nie jest mojego autorstwa.
Dzięki Ani z 
i  Jej cudnej gazetce - miałam możliwość wykonania tego cuda :)
A znajdziecie go o tu:

czwartek, 23 października 2014

Dywanik :)



Dywanik rośnie :)
Bardzo mnie to cieszy, jednak zużycie na niego sznurka jest coraz większe,
co uszczupla mój portfel ;/
niedobrze.
Ale ten jeden jedyny powstanie.
mam jeszcze chrapkę na podobny ale z zapagetti :) 
Zobaczymy, czy zostaną tylko chęci,
czy realizacja nastanie.
Póki co czekam na kolejną dostawę sznurka, czyli kolejne dwa tyg... ehhh
Zostały ze wzroru jeszcze trzy okrążenia 
nie wiem, czy wszytkie wykonam - gdyż może być
za duży na tę część mieszkania, w której ma być widoczny...
Zobaczymy ;)

A tu mała inspiracja:)

Zdjęcia nie są mojego autrostwa - znaleziona na szybciutko w sieci.
jeżeli jesteś autorem któregokolwiek, prosze o kontakt
szybciutko podlinkuję :D


  




                                                                                                                                                           :)          

A jak Wasze dywaniki?
Robiliście?
Może macie swoje cuda - pochwalcię się linkami w komentarzach :)
Może ciekawe wzory?

Czekam z niecierpliwością
życząc udanego czwartku :* 

sobota, 11 października 2014

Rade rade kum kum ;)


Były już pszczółki, laleczki, ośmiorniczki, żyrafki, zeberki, króliczki, słoniki...
przyszedł czas na żabola :)
A raczej Pannę Żabolową,
która szuka bardzo mocno swojego nowego domu :*
Laleczka przebrana za Żabola idealna jest dla każdego dziecka.
Licząca 64cm wzrostu, 
dzięki szczupluteńkim i niebywale milusieńkim nóżkom,
rączkom idealnym do przytulania
oraz sukienusi jak bombeczka, 
czpulce niezwykle gustownej i twarzowej
 zyska miłość nie jednego dziecka.
Panna Żabolowa wypchana została przyjazną dla malucha,
 delikatną watolinką :)
Czy znajdzie się chętny do podzielenia się miłoscią?
Zobaczymy...
Póki co pozwólcie Żabolowej Panience zaprezentować się osobiście:


Do szybkiego zobaczenia :*