Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Soutache :). Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Soutache :). Pokaż wszystkie posty

piątek, 19 września 2014

Bransoleta :)


Szczerze powiem,
 nie pamiętam czy ta bransoleta gościła już na tapecie 
owych postów
tego bloga....
hmmmm.... nie przypominam sobie mimo, iż dwa lata już ją mam :)
Powstała w chwilach mojego oczarowania
sznureczkami sutasz, koraliczkami
oraz cudem, jaki może powstać z ich połączenia.
Z tego względu, że moje umiejętności posługiwania się nimi
wyczerpały moje siły, zmęczyły oczy
powstało takie o połączenie drewna i tej cudnej metody :)
Może idelanie to nie wygląda - już widzę oko profesjonalistów,
jednak jestem w niej po uszy zakochana i jak tylko jest możliwość
zakładam ją :)
Sznureczków mam jeszcze sporo i kto wie, czy w innej kolorystyce nie powstanie ich jeszcze parę :D

Ściskam mocno i udanego piąteczu życzę :)
Iwona

sobota, 11 maja 2013

Kolczyki black&white by me :D


Moje trzecie podejście do techniki soutache - zwanej po prostu sutasz :)
Kolczyki oczywiście dziergane na potrzebę dzisiejszej Komunii Świętej mojego chrześniaka :)
Jeszce muszę dopracować kilka szczegółów, które mam nadzieję
sprawią, że moje prace będą wyglądały bardziej profesjonalnie.
Jednak jestem z nich ogromnie dumna i oczywiście
próbować będę dalej :) 
Póki co życzę Wam udanego weekendu :)
 

sobota, 10 marca 2012

Igłą i nitką :)


Przyznaję się bez bicia - wciągnęło mnie....
Igła i nitka, kilka sznurków i koraliki to zestaw, który ostatnio zawsze mam przy sobie 
w  torebce ;)
I kiedy tylko jest okazja szyję sobie ;)
Czy wychodzi - oceńcie proszę sami, ja jestem zadowolona :)
Moje trzecie maleństwo stworzone
dzięki technice soutache :)


piątek, 9 marca 2012

Soutache


Chyba sutaszu szybko nie odpuszczę:)
Bardzo mi się spodobało
 i już mam kilka pomysłów jak i do czego wykorzystać tą technikę haftu.
 Dziś zaprezentuję roje drugie kroczki :)
Kolejny wisior, gdyż do kolczyków póki co boję się zabrać.
Potrzeba w nich dużo precyzji oraz dokładności, 
gdyż muszą wyjść identyczne ;) 



                                                                                :) Wspaniałego dnia :)

środa, 7 marca 2012

Wisior soutache :)


Moje pierwsze kroczki :)
Chciałabym Wam dziś zaprezentować pierwsze,
jak dla mnie, dzieło ;) 
Soutache zachwyca, powala, trzyma i puścić nie chce...
Tak przynajmniej było ze mną, gdy p raz pierwszy ujrzałam
wykonany ta metodą naszyjnik na stronach rosyjskich.
Powalił mnie i długo nie mogłam się otrząsnąć - uwierzcie ;)


Wszystkie półprodukty zakupiłam ponad pół roku temu.
Długo czekały, aż się zdecydowałam i nabrałam na tyle pewności siebie, 
że się uda ;) oraz na tyle odwagi, aby zacząć.
Efekt nie jest piorunujący, jednak
dla mnie na mój pierwszy raz jest super :)
Miały być kolczyki wyszedł....
 wisior ;)


Jedno co mnie cieszy to fakt, że chcę więcej.
Wiem, gdzie i jak i czego nie robić.
Z wielką ochotą rozpocznę kolejną pracę :)
A dziś moje Kochane
dziś chylę czoła przed tymi, które opanowały tę technikę do perfekcji.
Już wiem, dlaczego ich dzieła są aż tak drogie - masę pracy,
cierpliwości i czasu trzeba włożyć w wykonanie takiego maleństwa :)
 Mój wisior ma tylko 6cm  :)