Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Biżuteria. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Biżuteria. Pokaż wszystkie posty

piątek, 19 września 2014

Bransoleta :)


Szczerze powiem,
 nie pamiętam czy ta bransoleta gościła już na tapecie 
owych postów
tego bloga....
hmmmm.... nie przypominam sobie mimo, iż dwa lata już ją mam :)
Powstała w chwilach mojego oczarowania
sznureczkami sutasz, koraliczkami
oraz cudem, jaki może powstać z ich połączenia.
Z tego względu, że moje umiejętności posługiwania się nimi
wyczerpały moje siły, zmęczyły oczy
powstało takie o połączenie drewna i tej cudnej metody :)
Może idelanie to nie wygląda - już widzę oko profesjonalistów,
jednak jestem w niej po uszy zakochana i jak tylko jest możliwość
zakładam ją :)
Sznureczków mam jeszcze sporo i kto wie, czy w innej kolorystyce nie powstanie ich jeszcze parę :D

Ściskam mocno i udanego piąteczu życzę :)
Iwona

sobota, 3 maja 2014

Biżuteria - detal, który ma znaczenie :)



Każda z nas doskonale zdaje sobie sprawę, że modna biżuteria, dobrze dobrana do stylu i dyskretnie wkomponowana w cały strój, podkreśli nie tylko charakter ubioru, ale i Twoją osobowość. Jak ją nosić, aby zdobiła, a nie szpeciła? Wystarczy zapamiętać kilka prostych zasad.

1. Dopasuj biżuterię do swojej sylwetki i urody.
Choć kolczyki lub naszyjnik potrafią wydawać się tylko detalem, to potrafią w znacznym stopniu podkreślić Twoje walory lub mankamenty! Jeśli więc jesteś wysoka, masz pełne kształty - możesz pozwolić sobie na biżuterię XXL, jeżeli natomiast masz niski wzrost i do tego jesteś drobnej budowy, lepiej postaw na delikatne, małe akcesoria ozdobne.
Zwróć też uwagę na swój kształt twarzy - jeżeli jest podłużny, lepiej nie noś długich kolczyków, jeżeli natomiast masz okrągłą buzię, unikaj kolczyków, które dodatkowo ją poszerzą. Warto pamiętać o szyi! Tak samo jak odpowiednio wykrojony dekolt, tak i dobrze dobrane korale mogą optycznie wysmuklić te część ciała. Jeśli więc masz krótką szyję, unikaj krótkich naszyjników, noszonych ponad linią obojczyka, zamiast tego wybieraj długie wisiorki.

2. Miejsce i czas.
To, jaką nosisz biżuterię, powinno być dostosowane do pory - wieczorem na eleganckim przyjęciu możemy nosić dodatki bardziej błyszczące, luksusowe, które natomiast nie współgrają ze strojem formalnym lub sportowym. Jakie nosisz ozdoby uzależnione jest również od pory roku - latem z reguły pozwalamy sobie na więcej :) nie ma w tym nic złego, jeśli biżuteria nie gryzie się zbytnio z resztą stroju i pasuje do stylu danej osoby - najważniejsze to czuć się dobrze.

3. Nie ubieraj na siebie wszystkiego, co masz w szkatułce.
Choć obecnie w modzie jest to, co duże i noszone w dużych ilościach, czasami odrobina umiaru wyjdzie nam na dobre :) rzucające się w oczy wielkie kolczyki nie zachwycą, gdy założymy je do wielkiego naszyjnika - efekt będzie odwrotny do zamierzonego.

4. Komplety nie są już modne?
Mimo, iż z mody wychodzi noszenie torebki i butów w tym samym kolorze - nie zmienia to faktu, że każda ozdoba powinna być w zbliżonym stylu - w jej doborze pomocny jest po prostu dobry smak. A komplety: bransoleta plus naszyjnik, kolczyki plus bransoleta itp - zawsze pozostają na czasie.

5. Złoto, srebro, kamienie szlachetne - są ponadczasowe, jednak noszenie sztucznej biżuterii - wykonanej ręcznie - nie jest passe - zdobią nas przecież nie tylko pierścionki, bransolety, korale, wisiory, kolczyki różnych wielkości i kolorów, ale także dopinane róże, ozdobne klamry od pasków czy guziki - wszystkie te detale mogą zmienić charakter całego stroju!

Tekst posiłkowany na artykule:
http://www.w-spodnicy.pl/Tekst/Szafa/528586,1,Modna-bizuteria--jak-nosic-modna-bizuterie.html

 
A dlaczego o tym wspominam?
Ci, którzy  na blog mój zaglądają od długiego czasu
zapewne wiedzą, że moja przygoda blogowa zaczęła się właśnie od biżuterii :)
Cieszy mnie to niezmiernie, gdyż
te "małe moje dzieła"
spowodowały, że chwila z rękodziełem nie zakończyła się
szybko, a przerodziła się w pasję, 
którą mam nadzieję uda
mi się pielęgnować do końca życia i jeszcze jeden dzień dłużej :) 


Wtorek, 12 października 2010 

był pierwszym postem na blogu z biżuterią

 i po cichutku chciałbym do niej w pewnych chwilach wrócić :)

Zobaczymy...

poniedziałek, 7 października 2013

Biżuteryjne kombinacje w domku z wielkimi oknami :)


Z fimo pewnie by problemu nie było, 
jednak nie należy do najtańszych przyjemności.
Modelina - w możliwościach finansowych każdego, dlatego czas prób nastał :)
Biżuteria zdobiona modeliną w dodatkach,
to coś czego na naszym rynku nie widziałam.
Połączenie modeliny z drewnem,
czy jak już niektórzy widzieli
połączenie sutaszu z drewnem (sprawdziłam kombinuję dalej).
Nie każdy lubi eksperymentować - ja bardzo :)
 i zobaczymy co z tego wyjdzie.
Bransoleta i kolczyki w  kwiatuszkach,
jeszcze przed suszeniem oraz lakierowaniem.
Ciekawa jestem efektów końcowych.
Jak bardzo będzie to produkt wytrzymały w codziennych czynnościach?
Zobaczymy.
Póki co prezentuję jeszcze przed suszeniem efekt moich wypocin :)


Dodatkowo powstał kolejny domek na świeczuszki :)
Już są projekty kolejnych - tylko oczywiście....
czasu brak :)


Kochani życzę Wam kreatywnego tygodnia,
wielu inspiracji oraz chęci i czasu na wykonanie cudów.
Myślę o kolejnym Candy na blogu :)
Co Wy na to?

Z jakiej dziedziny prac byście byli zachwyceni nagrodą?
A może niespodzianka?

Ściskam mocno :*

piątek, 3 sierpnia 2012

Filcowe kwiatuchy :)


Aż wstyd się przyznać ile czasu to maleństwo
czekało na ukończenie ;p aż wstyd.....
I nareszcie filcowe kwiatuchy ujrzały światło dzienne w całości :)



Czy Wy też tak macie?
Że są rzeczy, których ukończenie trwa bardzo bardzo - niekiedy nawet bardzo długo?
Że przychodzi taki dzień - blokada bezczelna i nie jesteście w stanie nic z tym zrobić?
Może na świecie nie jestem sama?????

sobota, 10 marca 2012

Igłą i nitką :)


Przyznaję się bez bicia - wciągnęło mnie....
Igła i nitka, kilka sznurków i koraliki to zestaw, który ostatnio zawsze mam przy sobie 
w  torebce ;)
I kiedy tylko jest okazja szyję sobie ;)
Czy wychodzi - oceńcie proszę sami, ja jestem zadowolona :)
Moje trzecie maleństwo stworzone
dzięki technice soutache :)


piątek, 9 marca 2012

Soutache


Chyba sutaszu szybko nie odpuszczę:)
Bardzo mi się spodobało
 i już mam kilka pomysłów jak i do czego wykorzystać tą technikę haftu.
 Dziś zaprezentuję roje drugie kroczki :)
Kolejny wisior, gdyż do kolczyków póki co boję się zabrać.
Potrzeba w nich dużo precyzji oraz dokładności, 
gdyż muszą wyjść identyczne ;) 



                                                                                :) Wspaniałego dnia :)

środa, 7 marca 2012

Wisior soutache :)


Moje pierwsze kroczki :)
Chciałabym Wam dziś zaprezentować pierwsze,
jak dla mnie, dzieło ;) 
Soutache zachwyca, powala, trzyma i puścić nie chce...
Tak przynajmniej było ze mną, gdy p raz pierwszy ujrzałam
wykonany ta metodą naszyjnik na stronach rosyjskich.
Powalił mnie i długo nie mogłam się otrząsnąć - uwierzcie ;)


Wszystkie półprodukty zakupiłam ponad pół roku temu.
Długo czekały, aż się zdecydowałam i nabrałam na tyle pewności siebie, 
że się uda ;) oraz na tyle odwagi, aby zacząć.
Efekt nie jest piorunujący, jednak
dla mnie na mój pierwszy raz jest super :)
Miały być kolczyki wyszedł....
 wisior ;)


Jedno co mnie cieszy to fakt, że chcę więcej.
Wiem, gdzie i jak i czego nie robić.
Z wielką ochotą rozpocznę kolejną pracę :)
A dziś moje Kochane
dziś chylę czoła przed tymi, które opanowały tę technikę do perfekcji.
Już wiem, dlaczego ich dzieła są aż tak drogie - masę pracy,
cierpliwości i czasu trzeba włożyć w wykonanie takiego maleństwa :)
 Mój wisior ma tylko 6cm  :)

poniedziałek, 17 października 2011

Zielono mi....

No i farba w odcieniu zieleni wpadła w moje ręce dnia pięknego...
kombinowałam ile się da - łączyć czy nie łączyć, jeśli łączyć to z jakim kolorem,
aby kiczu nie było....
Wyszło chyba tak, jak miało wyjść....
Mnie się podoba!
groszkowa zieleń - przełamana bielą :)

Ach te zaleglości....

Aż wstyd się przyznać ile  wspaniałe dwie Panie
musiały czekać na swoje bransolety....
Ach co za wstyd....
Jednak, po całej masie niepowodzeń w zamawianiu doskonałych drewienek,
mam nadzieję, że zostanie mi choć ciut wybaczone...
W rekompensacie torebeczki, karteczki z przeprosinami oraz
po parze kolczyków w gratisie :)

:)

Odrobina czekoladowej słodyczy ....

A co tam,
każdemu się należy,
zwłaszcza nam kobietom
- odrobina słodyczy
:) czekoladowej :)

Dla poprawy humoru
komplecik w brązach :) 
Bransoleta i kolczyki
delikatnie muśnięte złotem :D



A dla słodyczy słuchania i przyjemności przeglądania postów
odrobina 
Chocolate City.
Zespół, który mnie zachwycił, a piosenka w ucho wpadła
i nie chce wypaść ;p


czwartek, 29 września 2011

Kolorowy szał jesienią :)

Ciut zapachniało wspomnieniem gorącego lata 
w mojej kolejnej pracy.
Komplet biżuterii pojedzie daleko
za granicę.
Specjalnie dla Kobiety z charakterem, kochającej kolory,
dobrą zabawę i mającej wspaniałe poczucie humoru.
Tak Posiadaczka tego kompletu została
mi opisana w rozmowie telefonicznej.
Miało być wesoło i kolorowo - 
och - mam nadzieję, że wpasowałam się w Jej gust.
A Wy jak myślicie? 



wtorek, 30 sierpnia 2011

Komplecik :)


Do czarnej weselnej sukienki postanowiłam
stworzyć komplecik
wyjątkowy :)
Trzy bransolety, długie kolczyki
i kwiatowa chabrowa broszka 
tworzyły wspaniały dodatek i uzupełnienie kreacji :D


 :D


środa, 24 sierpnia 2011

Czerwień :)


Po raz kolejny czerwień zagościła w moich pracach.
Kolor intensywny - przełamany białymi kwiatkami :)

Tak na dobry humor,
tak na dobre samopoczucie,
tak dla zaspokojenia kobiecej chęci posiadania.
:)


piątek, 19 sierpnia 2011

Zainspirowana.... :)

Kwiatuchy na piórniku zaliczyłam do udanych 
:)
Stały się one inspiracją...
do nowo powstałego
kompleciku biżuterii :)

Szarości w modzie :)

Pogoda wielkimi krokami przyciąga nam jesień.
Miejmy nadzieję, że po nieciekawym lecie,
będzie ona prawdziwą polską jesienią,
taką słoneczną i kolorową. 
Obecnie jednak deszczowe dni i chłodne wieczory,
nie dają powodów do optymizmu.
Dlatego właśnie powstał 
malowany szary komplecik :)

niedziela, 17 lipca 2011

Koraliki i filc

O kwiatuszkach filcowych nie zapomniałam.
Chciałam tylko stworzyć coś innego,
niż znane już cztero- trzy- czy sześcio- płatkowe kwiatuchy :)

Jeszce nie widziałam nigdzie...
pięcio :)
Długo myśleć nie musiałam, zabrałam się do pracy :)

Poniżej przedstawiam naszyjniki
- połączenie koralików oraz kwiatuszków
made by me :)

Pierwszy z nich - to 
połączenie kolorów proponowanych
prze ModrakCafe w wyzwaniu :)
Oczarowana zestawem 
czarno-żółto-białym
wykombinowałam swój własny...




Drugi - można by powiedzieć
pod hasłem: 
Ahoj kapitanie!!!
W stylu marynarskim :)