poniedziałek, 6 marca 2017

Łapacz....



Kochani witajcie :)
Łapacz.....niby temat łatwy i przyjemny, ale...
z pewnością znajdą się Ci co wierzą w ich
magiczną moc...
Czy wierzę???
Jeszcze nie wiem...narazie wiem, że są boskie,
cudnie wyglądają i że są wspaniałym,
innym niż wszystkie, dodatkiem
we wnętrzu :)
Małe...duże...kolorowe....wyjątkowe...
Ogólnie rzecz ujmując zatrzymują na sobie oko.
Dlatego postanowiłam zrobić taki 
łapacz snów i do swojego wnętrza...
zobaczymy jaką historię w moim domu stworzy :)


Co wykorzystałam do jego stworzenia?
Zaczęte? i czekające na wykończenie
serwetki frywolitkowe :)
Takiemki, piórka, bomble.....
Wszystko to co chciałam, aby miał :)
Nic trudnego..kółko to kawałek druta, 
tu udział w jego połączenie oczywiście miał mąż,
ale widziałam w innych inspiracjach, że używane są
np. tamburynki. Też fajny pomysł :)


Tak właśnie powstały dwa....jak jingijang
czarny i biały....coby spójność pewna była ;)
A Wy? 
Wierzycie? Macie?
Jestem ciekawa ;)

Ściekam