poniedziałek, 4 stycznia 2016

Nowe zadanie :D

 
Z Nowym Rokiem praca musi iść do przodu.
Nie ma co leniuchować i się obijać :) 
Trzeba korzystać z ostatnich dni wolnych...
 
Dobrego poniedziałku :*

piątek, 1 stycznia 2016

Post 648 - witajcie w Nowym Roku :)


Marzenia zamieńcie na cele i małymi kroczkami je realizujcie!
O zdrowie dbajcie, coby łatwiej i przyjemniej mijał każdy kolejny dzień!
Uśmiech niech gości jak najczęściej na Waszych twarzach, a monotonia codzienności ubierze inny odcień niż szary!
Spełniajcie się i cieszcie tym co macie najcenniejsze!

Życzę Wam po prostu Dobrego Roku!!!
 
 
Udało się :)
 Kochani wybaczcie za hurtową ilość postów w dniu dzisiejszym,
jednak obiecałam sobie nadrobić wszystkie zaległości,
aby z tym Nowym Rokiem móc pójść do przodu.
I mimo, iż dziś i świątecznie i noworocznie
jednak w pełni troski i miłości :)
Bo nie byłabym sobą, gdybym mogła cokolwiek
przegapić :D
 
Zacznijcie Nowy Rok tak szczęśliwi jak nigdy, 
pełni nadziei i pasji...
każdy po swojemu i ze swoimi ulubionymi "zabawkami".
Ja już swoje przygotowałam. 
W tym roku szydełkowo, na drutach i kto wie co jeszcze rok przyniesie :)
Z pewnością coś dobrego :)
 
 

Świąteczne spóźnione, jednak szczere...




Zdrowych, spokojnych i pełnych refleksji Świąt Bożego Narodzenia.
 Momentu spokoju i wyciszenia w zabieganych dniach życia codziennego.
 Uwagi dla bliskich oraz nieziemsko ciepłej i magicznej atmosfery 
przy stole wigilijnym wśród najbliższych naszemu sercu  :)




Takie życzenia złożyłam i sobie :D
Czas to jedyna walka, która jest na pozycji przegranej.
Nie wygramy z jego upływem, chociażby niewiadomo jak każdy z Nas się starał.
Dlatego życzę i Wam i sobie kilku chwil wytchnienia - no muszą się znaleźć...

Po zabieganych przygotowaniach znalazłam i momencik...
koc, który ciężko zaczynałam - tadammmmmm skończyłam :)
Cały warkoczowy i cały hand - made by Me :D 
Taki "mały", cieplutki prezencik dla mnie i rodzinki :)
Jestem z niego bardzo dumna.
Z jednej nitki wełenki, czarny oczywiście i przytulaśny jak nigdy.
Może się w przeciągu tego roku uda zrobić do kompletu dwie poduchy...
kto wie... może.....
;)



ze starym rokiem się nie rozstałam.......spóźniona....


Normalnie zeszły rok mnie wykończył...
i tak wiem.... spóźniłam się i to troszeczkę....
post czeka już od 10 grudnia na publikację i kilka ciepłych słów....
i co? i pesto... nie wypaliło....
Pozwólcie, że spóźnione, ale nadal aktualne 
zdjęcia królowej klimatu świątecznego
 wkleję już dziś :D
Bardzo mocno chciałam, aby tegoroczna choinka dzieliła chwile
z nami jak najdłużej, dlatego jak tylko była możliwość
stała pięknie ustrojona w swoim specjalnym miejscu :)
Oczywiście udało mi się chociaż zrealizować plan
biało - srebrno - czarnych ozdób :)
Z tego jestem dumna.
Wstążek nie chowam. 
Mam cały kolejny rok na dodatkowe karczochowe zachwyty bombkowe :D
Obym tym razem zdążyła :)


 


 



 

Znalazł się i czas na masę solną :)