wtorek, 2 lutego 2016

Zakochana w glinie :D


Kochani zakochana w glinie dalej tworzę.
Z wielką przyjemnością odkładam pieniążki na zajęcia w Pracowni Akordeon :)
Pierwsze kroczki me już widzieliście - czas podjąć kolejne gliniane wyzwania
 i to wcale nie takie proste.
Praca z gliną to całkiem inne przeżycie - masa solna jest prostsza i powiem szczerze
czuję się w niej pewniej.
Nie byłabym sobą, gdybym nie udała się na zajęcia do Akordeonu,
gdy tematem przewodnim były - Anioły.
Sami zresztą wiecie ile pracy kosztowało mnie znalezienie sposobu na Anielisko stojące
z masy solnej - dlatego ma ciekawość co do glinianych - była nieopisana.
Nie zadowoliłam się prostą formą.
Chciałam stworzyć coś na wzór moich solnych :)
Nie powiem duma mnie rozpiera bo ciut się udało :)
Niepewności była cała masa, obawy i wogóle czy sprostam wyzwaniu,
gdyż wobec siebie również miałam wielkie oczekiwania.
Co by było, gdyby nie wyszedł?
Zapadłabym się chyba pod ziemie :P
Sami proszę oceńcie, jak moje wypocinki wyszły.
Anieliska stoją już poszkliwione w domku - ich efekt końcowy zobaczycie w kolejnych odsłonach i kolejnych Naszych postowych spotkanich. 
Zachęcam każdego - jeżeli macie możliwości nie tylko czasowe, 
ale i fundusze na 
skorzystanie z zajęć z gliny. Gdziekolwiek mieszkacie szukajcie informacji,
ogłoszeń, plakatów.
Dla Policzan i Szczecinian polecam
gdzie Ania każdemu początkującemu wspaniale wyjaśni jak
do gliny się zabrać :D
 
   




Na Aniołach nie stanęło....
Wybrałam się również na zajęcia - tworzenia talerzy - półmisków - tac :D
Na efekt końcowy poczekać muszę około 3 tyg :)
Będzie warto :)




Ściskam Was bardzo mocno :)
Udanego dnia :) 

1 komentarz:

  1. Pięknie i zachęcająco do działania. Ja na razie zostaję z masą solna, którą uwielbiam i uważam, że jest jak zaczarowana kredka z dobranocki dla dzieci...można Wszystko z niej wyczarować 😊 pozdrawiam ciepło

    OdpowiedzUsuń