poniedziałek, 24 listopada 2014

Dres w szarościach :)


To, że robi się już zimno chyba każde z Nas zauważyło :)
Zimne noce, deszczowe - pochmurne dni...
jesień słoneczna niestety  już minęła. 
Za chwil parę zaczną się mroźne poranki i może nawet śniegowe
dni i wieczory :)
Dlatego chusty już w pogotowiu, koce na szydełku wydziergane,
czas na....
 kominy :)
Ciepłe, modne i w tym sezonie
 dresowe z dodatkiem
mięciutkiego polarku.
Żeby kolorystycznie mogły pasować do wszystkiego
w odcieniach szarości prezentują się wyśmienicie :D 
Nad czapeczkami do kompletu popracować jeszcze muszę, 
nie wszystko wychodzi po mojej myśli ;)
Ale jak to mówią, praktyka czyni..... 
mądrzejszego :P


wtorek, 18 listopada 2014

Hobbydeer :)

Kochani zobaczcie jaką wspaniałość znalazłam :)


Uwielbiam oglądać wszelkie programy Kirstie Allsopp.
Jak ameryka ma swoją Marthe Stewart,
tak anglia ma swoją Kirstie :)
Jej zamiłowanie do rękodzieła, udział w przeróżnych targach, jarmarkach czy spotkaniach są wspaniałe. 
Naturalność, szczerość oraz sposób w jaki przedstawia niektóre rzeczy,
 niby banalne,
 sprawiają, że chciałoby się oglądać każdy odcinek 
nakręcony przez nią i z nią :)
Proste pomysły, niedrogie metamorfozy mieszkań,
nauki oraz pokazy,
osobiście się zachwyciłam :)

Dlatego dziś pokaże Wam króciutki filmik, 
który Kirstie poleciła na swojej stronie FB


Zabawka nie jest może i w naszym kraju popularna,
zresztą która jest?!
Anglia ma to do siebie, że wszelkie rękodzieło jest ich dobrem narodowym.
Cieszą się każdą rzeczą, którą potrafią zrobić sami.
Na wielkich targach organizują konkursy na najlepsze prace ręcznie wykonane w przeróżnych kategoriach.
Osobiście pokochałam ten kraj i to, że mimo upływu tylu lat
doceniają i wspierają swój rynek oraz swoich rzemieslników :D



Koniecznie zajrzyjcie i zróbcie dla swoich pociech ich indywidualnego
Hobbydeer ;)
Ja już mam pomysł na tego jedynego - zobaczymy co z tego wyjdzie :D


        


i jeszcze małe co nie co z Kirstie ;)

poniedziałek, 17 listopada 2014

Zabawa ze skrzynkami ;)


Zakochałam się już jakiś czas temu w skrzynkach :)
I postanowiłam zrobić ich tyle, na ile miejsca, siły i chęci mi starczy :D
Póki co jest pierwsza - zdjęcia ciut kiepskiej jakości - robione telefonem w nocy ;P
Wybaczcie...
Wyczyszczona, pomalowana, polakierowana
 z transferem idealnie będzie pasowała w miesjcu gdzie ma się znaleść :D
Już pomysły mam na kolejne....



Między tym co muszę i tym co trzeba
 jest jeszcze miejsce na to co bym chciała ;)
Pamiętajcie o sobie - zróbcie choć raz w swoim życiu  coś, 
co sprawi Wam całą masę przyjemności
i wywoła szeroki uśmiech :)

  



Ściskam mocno :*


piątek, 14 listopada 2014

Jak samodzielnie zrobić stojącego renifera?


Kochani
 jesteście niesamowici - za co dziękuję Wam bardzo mocno :*
Za wspaniałe komentarze, 
za to, że blog żyje swoim życiem 
i za to, że korzystacie z niego oraz z tutoriali tu zamieszczanych :)
Za meile, na które staram się bardzo zawsze odpowiadać :)

Dziękuję, że jesteście :)

Po ostatnio zamieszczonym poście dostałam zapytania o reniferka
zamieszczonego na zdjęciu.
Dlatego dziś kilka szybkich porad 
jak zrobić samodzielnie renifera stojącego :)
Jeżeli tworzycie sami z pewnością posiadacie w swoich
zasobach kilka elementów potrzebnych do jego zrobienia - tych droższych,
co się kupuje raz na jakiś czas :)
Do dzieła!!!

Do stworzenia reniferka potrzebna Wam będzie:

- tektura introligarotska
(zakupicie ją w dobrych sklepach papierniczych, które posiadają elementy
dla plastyków, albo w sklepie typowo dla artystów
małych i dużych)
wybrałam  3-4mm, dlatego, że jest grubsza, sztywniejsza
i będzie większa pewność, że renifer postoi, 
cena około 9zł za duży arkusz
- klej vicol, lub jego odpowiednik,
najmniejszy klej, który mnie się udało kupić kosztuje około 3,5-4zł
- pędzel - wałek,
- farba - najlepiej akrylowa - wykorzystajcie te co już posiadacie
po remontach w domciu,
- lakier lub werniks, w zależności co Wam zostało po pozostałych pracach
(użyłam w spreyu),
- nóż do wycinania,
- papier toaletowy lub ręczniki papierowe,
- ołówek, gumka,
oraz szablon Waszego reniferka - Waszego własnego - narysujcie go sobie najpierw osobno na kartce A3 bądź większej, w zależności od tego
jak duży ma być :D wytnijcie i śmialo odrysujcie go na tekturze :D




Czy będzie łatwo wycinać?
Nie, gdyż tektura jest gruba i wymaga użycia siły oraz precyzji.
Po malutku kilkakrotnie w jednym miejscu musicie
nożem przejechać, aby wyciąć go dokładnie.
Najgorsze będą zaokrąglone miejsca, ale nie poddawajcie się :)
to co się nie uda sprytnie zakryjemy ;)
Pamiętajcie, aby pod tekture podlożyć sobie twardą deskę lub
np. panel stary ;) nie zniszczycie w ten sposób podłogi lub powierzchni pod tekturą :D

Pamietajcie o podstawie - renifer sam nie ustoi -musi się na czymś trzymać :D
Dlatego z części wyciętych, te które Wam zostaną, zróbcie Wasz spód,
po czy natnijcie dwa otwory,
 w nie włożymy nogi renifera i zakleimy sprytnie :)
 Jeżeli macie jakiekolwiek nierówności na tekturze,
użyjcie papieru ściernego, aby pozbyć się ich troszeczkę :D
na samychjego brzeszkach.





 Na powyższych zdjęciach widać dokładnie, w jaki sposób
reniferek ma być wklejony w podstawę - podeprzycie go sprytnie o ścianę i zostawcie do wyschnięcia np. na noc.
w tym miejscu możecie użyć papiery toaletowego lub ręcznika i sprytnie zamaskować miejsce klejenia. 
Pamietacie pewnie, jak już wykorzystywałam te moetodę przy aniolach lub szkatułce
Cieńka warstwa papieru, klej, papier i gotowe.
Tak samo zróbcie w miejscach, gdzie renifer ma nierówności. 
Po przykryciu farbą będzie miał super teksturkę na sobie :D



 Możecie użyć wybranego przez siebie koloru, do pomalowania
Waszego dzieła.
U mnie króluje biel, dlatego i renifer jest bielusieńki.
Jeżeli chodzi o użycie papieru - zamaskuje on nierowności,
które powstały podczas wycinania go z tektury.
A będą - chyba, że jesteście mistrzami w tej dziedzinie - to zazdoszczę :D
Ważne!!!
Jeżeli podstawa będzie za mała i renifer
będzie sie przewracał - zawsze możecie dociąć większą, 
dokleić od spodu
i przykryć łączenia papierem z klejem :)

Papier to nie jedyne możliwe spoiwo lub dodatek - użyjcie
 brokatów,
dodatkowych elementów wybranych przez Was -  to Wasze dzieło i to Wy decydujecie, jak będzie ostatecznie wyglądał :D

Niech dumnie stoi i czeka na świeta, a Wy bądźcie dumni,
 że zrobiliście go sami :D

Nie zapomnijcie o swoich pociechach :) 
Wytnijcie jednego renifera  tylko dla nich
- może być mniejszy 
- dajcie do samodzielnego ozdobienia - czym tylko zapragną
 - w kolorach dla nich najwspanialszych 
- niech też mają swój wkład i możliwość dołożenia od siebie wspaniałości :D
Pochwalcie szczerze i dajcie od cioci Iwony wielkiego całuska :)
Za zdolności i chęci
 - wklejcie linki w komentarzach Waszych wspaniałości
 oraz waszych pociech :)  
Z miłą chęcią je zobaczę i podziwiać będę z moimi Radościami - które też będa miały w najbliższym czasie swój świąteczny udział
 - jeszcze tylko o nim nie wiedzą ;)
W wolnej chwili poszukam inspiracji reniferowych i wkleję poniżej,
może któraś przemówi do Waszego serducha i będziecie tworzyć już z myślą
o wystroju swojego parapetu - okna świątecznego :*

Ściskam
Iwona


Poniższe zdjęcia nie są mojego autorstwa.
Znalezione w sieci - inspiracja reniferowa :D
Jeżeli jesteś autorem któregokolwiek  z nich i nie wyrażasz zgody na jego zamieszczenie bardzo prosze o kontakt meilowy :)



 




poniedziałek, 10 listopada 2014

Frywolitkowe cudo :)

 

Można? A pewnie, że można !!!!
I  niech którakolwiek z Was powie mi, że nie umie, że to za trudne....
i będzie szukała dalszych wymówek.
Kochane igły i kordonki w ruch - i do nauki, bo cuda powstają niesamowite z przygody z frywolitką :D
Ciut uporu i samozaparcia, a efekty będą niesamowite - same zobaczycie.
Marzyło mi się cudne koło w oknie kuchennym - oczywiście frywolitkowe, 
frywolitkowe gwiazdeczki oraz dzwoneczki na choince.
Po malutku moje małe marzenia realizuję.
 Po malutku, 
gdyż każdy dzień wypełniony jest masą
obowiązków i niestety rzeczy koniecznych.
W wolnych chwilach czas na pasję i niech żadna z Was nie mówi mi, że czasu nie może znaleźć.
Wystarczy ciut chcieć :)


A teraz ciut o samej robótce :D
O blogu Renulki już Wam pisałam - cuda i cudeńka frywolitkowe :)
Masa inspiracji, tutoriali i wspaniałych porad :)
Tam też znalazłam wspaniałą serwetę, która zauroczyła mnie już od chwili, gdy zobaczyłam jej fragmencik
 - środkowego płatka :)
 Postanowiłam wykorzystać kilka rzędów tej pracy i zrobić tylko
 małą jej część :D
do tego kawalek drutu - nie korzystałam z gotowych
dostępnych na internecie.
Nakombinowalam się, aby drut był osupelkowany w całości,
połączyłam z pracą,
wykrochmaliłam, wyprasowałam i gotowe :D
Mam nadzieję, że i Wam się podoba :)


Ściakam wieczorna porą i :*

czwartek, 6 listopada 2014

Czy już czas myśleć o Świętach?


Czy myślicie już o Świętach?
Uważacie, że za wcześnie? 
Nie wiem, jednak usłyszawszy dziś w telewizji, że zostało do świąt
tylko, a może aż -  7 tygodni, hmmm... wzbudziło to dziwne uczucia. 
Niby szybko, niby sporo czasu, a jednak zawsze te chwile przygotowań 
są szczególne, takie wyczekiwane, pełne emocji i tak szybko przemijają.
Jakie święta u Was będa w tym roku?
Jakie kolory będą królowały?
Już jakieś macie pomysły?
Cokolwiek zaczynacie w kierunku ich przygotowań robić?
U mnie gwiazdeczki frywolitkowe, mieliście okazję zobaczyć ich już kilka.
Poza tym, jak co roku białe święta,
takie lubię najbardziej :D
Żywa choinka, mnóstwo światełek  i białych ozdób :D
Czerpiecie skąś inspiracje? 
Może potrzebujeie pomocy?


Poniższe zdjęcia nie są mojego autorstwa. 
Znalezione w sieci na szybciutko.
Niestety nie udało mi się ich podlinkować.
Jeżeli, którekolwiek ze zdjeć jest Twojego autorstwa i nie wyrażasz zgody na jego umieszczenie w tym miejscu, proszę pilnie o kontakt na meila :)

Niech zainspirują Was bardzo mocno,
a kto wie, może znajdziecie ukryte w nich perełki
dla siebie?
Z lekką nutką świątecznego nastroju Was tuż przed weekendem pozdrawiam:)










 
ho ho ho !!! ;)