środa, 29 października 2014

Szydełkowo, na drutach - po prostu ciepło :)


Wychodząc z samego rana z domu chciało by się już powiedzieć:
hu hu ha hu hu ha idzie do nas zima zła :P
Hahaha, może nie będzie to za kilka tygodni takie śmieszne, ale z cudnie cieplutkiej jesieni 
wydaje mi się, że ekspresowo wejdziemy w zimną i mroźną zimę :D
Oby tylko słoneczną i pełną pozytywnych przygód :)
Dlatego właśnie mam nadzieję, że nie śpicie, 
tylko cuda dziergacie :)
Szale, ciepłe poduchy, koce i grubaśne pledy :)
kominy, rękawice i mnóstwo, mnóstwo przeróżnych cieplutkich dodatków :D
U mnie wełenkowo, szydełkowo no i druty poszły w ruch :)
Jak to zwykle bywa kilka srok za ogon łapię i wszystkiego po trochu na raz.
Żabolową Pannę już poznaliście, jednak to małe zdjęcie idelanie oddaje 
klimat drucianego szału :)
Szydełkowy szal dla córci, czapeczki
 (moje pierwsze kroczki w wersji dla dzieci, nie dla lalek :P )
oj dzieje się dzieje :D
A jak u Was?
Ciekawa jestem bardzo :) piszcie proszę w komentarzach i linkujcie - wspaniale jest odwiedzać Wasze progi i poznawać wszelkie kąciki kreatywności i pasji :)


A żeby na samych zaczatkach nie stanąć kilka inspiracji znalezionych w sieci.
Zdjęcia poniżej zamieszczone nie są mojego autorstwa.
Wyszukane, wynalezione, wspaniałe :D






Tak więc, Kochani
Szydełkowo, na drutach - po prostu ciepło Was ściskam i pozdrawiam
 :*

niedziela, 26 października 2014

Dywan ze sznurka :)


Skończony :)
Nareszcie udało mi się skończyć sznurkowy dywanik.
Zawzięłam się bardzo i proszę - oto on :)
Miał pierwotnie być większy o jeszcze jedno okrążenie,
 jednak z tego względu, że
miejsce w którym ma być wyeksponowany jest mniejsze niż zakładałam -
ominęłam je :)
Jest wspaniały - bo w całości zrobiony przeze mnie.
Zużyłam na niego sporo sznurka bawełnianego,
jednak...było warto :)


Wzór nie jest mojego autorstwa.
Dzięki Ani z 
i  Jej cudnej gazetce - miałam możliwość wykonania tego cuda :)
A znajdziecie go o tu:

czwartek, 23 października 2014

Dywanik :)



Dywanik rośnie :)
Bardzo mnie to cieszy, jednak zużycie na niego sznurka jest coraz większe,
co uszczupla mój portfel ;/
niedobrze.
Ale ten jeden jedyny powstanie.
mam jeszcze chrapkę na podobny ale z zapagetti :) 
Zobaczymy, czy zostaną tylko chęci,
czy realizacja nastanie.
Póki co czekam na kolejną dostawę sznurka, czyli kolejne dwa tyg... ehhh
Zostały ze wzroru jeszcze trzy okrążenia 
nie wiem, czy wszytkie wykonam - gdyż może być
za duży na tę część mieszkania, w której ma być widoczny...
Zobaczymy ;)

A tu mała inspiracja:)

Zdjęcia nie są mojego autrostwa - znaleziona na szybciutko w sieci.
jeżeli jesteś autorem któregokolwiek, prosze o kontakt
szybciutko podlinkuję :D


  




                                                                                                                                                           :)          

A jak Wasze dywaniki?
Robiliście?
Może macie swoje cuda - pochwalcię się linkami w komentarzach :)
Może ciekawe wzory?

Czekam z niecierpliwością
życząc udanego czwartku :* 

poniedziałek, 20 października 2014

Frywolitka


Frywolitkowy szał zakochania u mnie w ciągu dlaszym :)
Wybaczcie, że długo się nie odzywam, lecz ta metoda wymaga
 sporego skupienia
i oczywiście czasu na wykonanie najmnijeszej nawet cud-miód gwiazdeczki :)
Kochani gorąco Was bardzo zapraszam do własnej
przygody z frywolitką.
Kupujcie igły, kordonki, szukajcie znajomych, sąsiadów
przeglądajcie you-tube i zabierajcie się za supełkowanie :D
Cuda powstają i każde wyjątkowe, bo będzie Wasze własne.
Jeżeli tylko uda Wam się stworzyć piękności wklejajcie linki
w komentarzach
do Waszych stron, blogów, profili na FB :)
Niech oko nacieszę ja oraz goście mego bloga :)

Pierwsza gwiazdeczka zamieszczona w tym poście 
powstała z szablonu znalezionego w necie.
Jest to fragmencik tylko sporej serwety, jak dobrze pamietam :)
Lecz nie cała serweta w oko mi wpadła, a jej maluśki fragment w postaci tej oto gwiazdeczki :)

Poniżej cudo nad cudami :)
Pierwsza moja "wypocina" stworzona z trzech niesamowitych części :)
Zrobiłam ją korzystając z bardzo czytelnych i niezwykle wyjątkowych wskazówek
Naszej koleżanki Izy, która prowadzi bloga:


Gorąco Was zachęcam do odwiedzenia tych niewykłych prac oraz
stron Jej bloga - warto :)
Poniżej moje wykonanie przepięknej gwiazdki z tutorialu Izy



 

Zdjęcia wykonane na szybciutko telefonem, dlatego ich jakość 
może nie zachwycić :)
Jak tylko gwiazdki wykrochmalę i naciągnę, zrobię zdjęcia odpowiednie :)


Ściskam życząc Wam twórczego tygodnia :*

sobota, 11 października 2014

Rade rade kum kum ;)


Były już pszczółki, laleczki, ośmiorniczki, żyrafki, zeberki, króliczki, słoniki...
przyszedł czas na żabola :)
A raczej Pannę Żabolową,
która szuka bardzo mocno swojego nowego domu :*
Laleczka przebrana za Żabola idealna jest dla każdego dziecka.
Licząca 64cm wzrostu, 
dzięki szczupluteńkim i niebywale milusieńkim nóżkom,
rączkom idealnym do przytulania
oraz sukienusi jak bombeczka, 
czpulce niezwykle gustownej i twarzowej
 zyska miłość nie jednego dziecka.
Panna Żabolowa wypchana została przyjazną dla malucha,
 delikatną watolinką :)
Czy znajdzie się chętny do podzielenia się miłoscią?
Zobaczymy...
Póki co pozwólcie Żabolowej Panience zaprezentować się osobiście:


Do szybkiego zobaczenia :*

wtorek, 7 października 2014

Rękodzielnik ma wyjście?

Zdjęcie nie jest mojego autorstwa.
Znalezione w sieci.

Biznes dla ludzi 
tvn24bis.pl
bardzo mocno polecam do obejrzenia i zapoznania się z możliwościami "uczciwego" zarobku
dla rękodzielnika "okazjonalnego".
Oczywiście uczciwego w mniemaniu naszego państwa....
W końcu nie każdego rękodzielnika nasze państwo wspiera,
do żadnego ręki nie wyciąnie i nie pomoże, aby mógł w tych 
beszczelnych czasach godnie żyć!
Małe wyjście jest, tylko nie zapomnijmy dobrze poradzić się godnego
zaufania księgowego czy radcy, aby wszystkie potrzebne dokumentacje zbierać, zachowywać i ciut przepisów poznać!!!
Aby z tak przyjemnej przyjemności jaką jest rękodzieło nie wyszły nieprzyjemności i całą masą kłopotow za plecami.


Niestety na dłuższą metę tych prężnie działających założenie
działalności i opłata masakrycznie wielkich składek nie ominie :(
Smutne to i prawdzie, gdyż życie w naszym kraju sporo nas kosztuje....
Dlaczego mamy ponosić tylko koszty?
ech... temat szeroki i głęboki,
dyskutować możnaby było, albo ... pomyśleć o wyjeździe...
bo niedługo nic innego nam nie zostanie :(
na większe możliwości,
na chęci i pomoc, 
dla tych którzy chcą, 
na otwartość i na zrozumienie!

Liczę, może ciut naiwnie, na dzień kiedy będę mogła wstać rano
uśmechnąć się szerokoi z zadowoleniem 
pójść do mojej pracy.
Do pracy w której będę się spełniała, do miejsca, które
wywoła same ciepłe uczucia, a nie troski i zmartwienia...

Miś na szydełku :)


O szydełku nie zapomniałam :)
Po malutku wykańczam zaczęte projekty i mam nadzieję, na szybką ich w pełni realizację :D
Szydełkowy misiu powstał już jako ostatni w tym roku biały miś :)
Sporo ich było, nie wszystkie odwiedziły łamy bloga ze względu na goniący mnie czas :)
Maleństwo ma ciut ponad 30cm wzrostu,
wykonany z wełenki Kotek - idealnej dla maluszków.
Oby uśmiech wywołał  na niejednej twarzy maleństwa :)




Dobrego dnia :)

poniedziałek, 6 października 2014

Frywolitkowe gwiazdki :)


Moje frywolitkowe marzenia spełniają się :)
Już jakiś czas temu pokazałam Wam pierwszą gwiazdkę frywolitkową zrobioną przeze mnie 
dzięki Andzi z 
:*

Z bawełnianej niteczni zrobione i odpowiedniej igły użytej
 powstały pierwsze kroczki oraz pierwsze dzieła :)
Jestem z nich bardzo bardzo dumna i nie mogę się nimi nacieszyć :)
Jak tylko wybije dzień 1 grudnia szybciutko zawisną 
w moim kuchennym oknie :D
Idealne dla mnie, wykonane przeze mnie i to najwazniejsze :D
Nie powiem, ale chęci mam już na kolejne.





A teraz z cieńszej niteczki, już nie bawełnianej - pięknie się prezentującej :)
Na pierwszy ogień poszedł kwiatek, aby do niteczki
się przyzwyczaić, a następnie, coś trudniejszego :)
Już gwiazdeczka wyższej szkoły, nad którą siódme poty wylałam :)
Jednak uwzięłam się mocno i zrobiłam.
Pół nocy dłubałam, ale opłacało się,
gdyż efekt końcowy mnie powalił.
Zdaję sobie sprawę, że do doskonałości jej ciut brakuje,
tu za mocno, tam za luźno, tu się skręciło  ach...
ale jest :D i to najważniejsze :D
Działajcie kochane - bo cuda frywolitkowe wychodzą :D



Pomyślności na nowy tydzień Wam życzę i masy inspiracji :)
Od rękodziała zacznijcie nowy dzień, a będzie on niezwykle przyjemny :*