poniedziałek, 6 października 2014

Frywolitkowe gwiazdki :)


Moje frywolitkowe marzenia spełniają się :)
Już jakiś czas temu pokazałam Wam pierwszą gwiazdkę frywolitkową zrobioną przeze mnie 
dzięki Andzi z 
:*

Z bawełnianej niteczni zrobione i odpowiedniej igły użytej
 powstały pierwsze kroczki oraz pierwsze dzieła :)
Jestem z nich bardzo bardzo dumna i nie mogę się nimi nacieszyć :)
Jak tylko wybije dzień 1 grudnia szybciutko zawisną 
w moim kuchennym oknie :D
Idealne dla mnie, wykonane przeze mnie i to najwazniejsze :D
Nie powiem, ale chęci mam już na kolejne.





A teraz z cieńszej niteczki, już nie bawełnianej - pięknie się prezentującej :)
Na pierwszy ogień poszedł kwiatek, aby do niteczki
się przyzwyczaić, a następnie, coś trudniejszego :)
Już gwiazdeczka wyższej szkoły, nad którą siódme poty wylałam :)
Jednak uwzięłam się mocno i zrobiłam.
Pół nocy dłubałam, ale opłacało się,
gdyż efekt końcowy mnie powalił.
Zdaję sobie sprawę, że do doskonałości jej ciut brakuje,
tu za mocno, tam za luźno, tu się skręciło  ach...
ale jest :D i to najważniejsze :D
Działajcie kochane - bo cuda frywolitkowe wychodzą :D



Pomyślności na nowy tydzień Wam życzę i masy inspiracji :)
Od rękodziała zacznijcie nowy dzień, a będzie on niezwykle przyjemny :*

3 komentarze:

  1. gwiazdki przepiękne, nie wiem jak ale cudnie je uczyniłaś

    OdpowiedzUsuń
  2. Dziękuję bardzo :)
    Wbrew pozorom załapanie frywolitki nie jest trudne, jednak w kolejnych coraz trudniejszych pracach staje się ona wyzwaniem :) Jednak wyzwaniem możliwym do realizacji - do dzieła.
    Ja zachęcam i polecma - w planach kolejne gwiazdeczki, za dwa miesiące święta :D
    Choinka musi byc strojna :)
    Ściskam :*

    OdpowiedzUsuń