wtorek, 16 września 2014

Się dzieje....


Się dzieje.....
Kochani witajcie we wtorkowy poranek.
Mimo, iż zaległości w zdjęciach i postach mam całą masę, 
postanowiłam wkleić małe, świerzuteńkie cudeńko :)
Dzięki cudnej Ani 


nauczyłam się kilku kroczków niesamowitej frywolitki :)
Jestem zakochana - mówię to po raz już chyba po raz setny...wiem...
 przestałam liczyć po 10-tym razie  ;P

Marzy mi się okno kuchenne w takich właśnie małych cudach 
w okresie świątecznym.
Będą wyglądać obłędnie, jak tylko uda mi się 
opanować samodzielnie każdy kroczek :D
Pierwsza gwiazkda idealna nie jest może dla oka specjalisty,
lecz dla mnie jest wyjątkowa z każdym powstałym supełkiem :)
Aniu Kochana jeszcze raz dziękuję :*
Aniołem jesteś :*


Przed Wami kilka inspiracji :)
Czyż nie są boskie?!?





Powyższe inspiracje nie są mojego autorstwa. 
Zdjecia znalazłam w internecie, podlinkowałam. 
Jeżeli jesteś autorem którejkolwiek z tych prac i nie życzysz sobie jej tu umieszczenia
 - proszę napisz do mnie :)


I....wczorajsza wieczorna ;)
Wybaczcie kiepską jakość zdjęć - na szybciaka telefonikiem :)
Jeszcze nie krochmalone, więc mam nadzieję, 
że kształtu gwiazdkowego dostaną :)


:*

12 komentarzy:

  1. Świetna :) Moim zdaniem jak na pierwszą, jest rewelacyjna

    OdpowiedzUsuń
  2. Śliczne początki :)
    Weszłam Iwonko na jeden z linków i przyznam, że trochę się zaszokowałam. Cena takiej cudnej śnieżynki wynosiła 8 zł. Przecież to co najmniej 2-3 godziny machania czółenkiem. Ludzie kompletnie nie cenią swojej pracy. Bardzo to smutne...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Liwias fakt, ta snieżynka 8zł dla mnie cena również ciut za niska, jak za taką pracę.
      Widziałam również po 15zł.
      Jednak dla mnie 15zł to dużo pieniążków za zapłacenie za jedną gwiazdeczkę, mimo iż wiem jak wielką pracę kobiety frywolitkujące wykonują i ją oczywiście doceniam z każdym powstałym supełkiem.
      Dlatego marzyłam o nauczeniu się choć ciut podstaw, aby móc zrobić sobie moje małe cuda samemu.
      Dzięki Andziuli stało się to możliwe i za to Jej będę zawsze dziekować :D
      Temat zaniżania ceny za rękodzieło jest tematem rzeką... niestety u nas w Polsce bardzo częstym zjawiskiem, nad którym niewątpliwie i ja ubolewam... :(

      Usuń
  3. to masz tak jak ja:))niezmiennie zakochana w frywolitkach sama nie potrafię ich robić:))nawet byłam na szkoleniu,ale po nim potrafię zrobić tylko takie kółeczko jak nas uczyli i nic więcej:))))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kochana do dzieła jak umiesz kłeczko to już pół drogi za Tobą - zachęcam goraco :) próbuj sama zawsze i kombinuj cuda :) warto :*

      Usuń
  4. Ja dopiero zaczynam frywolitkować, fajnie, że dzielisz się inspiracjami i ukłony za linkowanie :-) bardzo miły zwyczaj!

    OdpowiedzUsuń
  5. Dziękuję Kochane za wspaniałe słowa uznania :) :*
    Jednak frywolitka to kawał pracy - tu się zgadzam - prace z reguły są droższe, ale za tak czynnie poświęcony czas - ja się nie dziwię. Oczy wysiadają i mnie jeszcze nerwy - bo największym wyzwaniem jest moment jej odwracania, o którym notorycznie zapominam.... i zaczyna się prócie - a próć frywolitkę kurcze też trzeba umieć ;)
    Ściskam mocno :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Wybaczcie, ale moje małe "dzieło" jest jeszcze przed krochmaleniem, więc liczę, że jeszcze ciut zyska na uroku :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Dziękuje :* Współpraca z Tobą to sama przyjemność :) potrafisz już wiązać supełki więc teraz to już z górki.

    OdpowiedzUsuń
  8. Cudne :-)
    ...
    http://serwetki-quillinq.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  9. Po ukrochmaleniu śnieżynka będzie świetna. Życzę Ci aby twój zapał nie przygasł bo to piękna technika koronkowa. Mam zrobione serwetki szydełkiem i na drutach ale te frywolitkowe prezentują się na stoliku najlepiej.

    OdpowiedzUsuń