niedziela, 31 sierpnia 2014

Chusta na szydełku :)


Koniec wakacji!
Czy się cieszę? Troszeczkę tak :) wybaczcie,
jednak po malutku wszystko wróci do normy :)
Lenistwo po uszy niestety się skończy, pora na obowiązki i spięcie, 
które spowoduje, że nie będzie nic pozostawione w sprawach "na jutro".
Też tak macie?
Zbierałam się z napisaniem postu już od dłuższego czasu
i gdy tylko miałam się za niego zabrać "coś" ważniejszego zawsze było do zrobienia.
Czyli wakacyjny leń.... a niema nic  gorszego....
Tak więc, żegnając po cichutku błogie ciepłe lato...
 prezentuję moje małe dzieło :)
Chusta z wełenki kotek :)
Jestem prze szczęśliwym jej posiadaczem i już razem spędziłyśmy kilka chłodniejszych dni tego sierpnia :)
W czterech odcieniach szarości, którą na nowo pokochałam :)


Nie ukrywam, że zrobienie jej to małe wyzwanie.
Pozwoliłam sobie tym razem skorzystać z wiedzy "wujka Google"
i wyszukać koniecznych do jej zrobienia instrukcji.
Wspaniałą i niezastąpioną pomocą okazał się
filmik zamieszczony o właśnie tu:


Mam wielką nadzieję, że autorka
Aurelia Myszka Szara 
nie będzie miała nic przeciwko, gdy film Wam udostępnię na łamach
mojego bloga :)
Może stanie się on niewielką zachętą do Waszych
własnych prób?
Kto wie?

 Ściskam Was mocno i z niecierpliwością czekam
na Wasze chusty szydełkowe :)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz