poniedziałek, 29 kwietnia 2013

Wystawa :)


Kochani, tak więc się stało :)


Już od 7 maja 2013r zapraszam Was gorąco do 
Biblioteki im. Marii Skłodowskiej-Curie w Policach 
na Tydzień Bibliotek :)

Od 7 maja zapraszam Was gorąco na wystawę prac - 
rękodzieło 
Iwona Umińska oraz Ania Świderska  :)

Dnia 8 maja (środa) i 15 maja (środa) odbędą się warsztaty
 z wikliną papierową :)

Od god.16:30 do godz. 18:00
 jestem do Waszej dyspozycji w Dziale Regionalnym piętro I :)

 Mam nadzieję, że wystawa jak i warsztaty ucieszą Was ogromnie i wspólnie spędzimy twórczo czas :)



Jak zrobić cynamonowego Aniołka z masy solnej?


Weekend minął pod hasłem - Aniołowo :)
Dlatego korzystając z okazji chciałbym Was bardzo mocno zachęcić do zabawy z masą solną.
Kto wie - może to będzie właśnie Wasza pasja, którą odnajdziecie w sobie???
Nigdy nie wiadomo :)

Jak zrobić cynamonowego Aniołka z masy solnej?
Zapraszam na kursik krok po kroku :)
Jest to moja wersja Aniołów, zdaję sobie sprawę, że każdy z Was indywidualnie znajdzie swój
jedyny, szczególny sposób na wykonanie Tego idealnego Anieliska :)
Mam nadzieję, że mój kursik będzie małą inspiracją
i odpowiedzią, gdy nadejdą pytania :)

Od czego zaczynamy?
Od wyrobienia masy solnej :D
 Przepis znajdziecie o tu:

 http://www.iwona-reczniemalowane.blogspot.com/2011/12/razem-z-mama-i-tata.html


Zrobiłam masę solną w trzech kolorach: naturalną, cynamonową oraz niewielką ilość czerwonej.
Cynamonową otrzymałam poprzez dodanie dwóch łyżek kakao gorzkiego,
pół opakowania cynamonu oraz odrobiny imbiru dla zapachu :)
Natomiast czerwona powstała poprzez dodanie barwnika, jakim była
farba akrylowa :)
Barwić masę solną możecie dosłownie wszystkim:
barwnikami do jajek, farbkami,
przyprawami - jednak one nie dadzą mocnego efektu - będą delikatne i naturalne.

Mając już wyrobioną masę zabieramy się do pracy.
Zaczynamy od tego, że Aniołka musimy na czymś zrobić.
Bardzo pomocny będzie papier to pieczenia.
I do dzieła.
Jako pierwsze skrzydełka.
Dwie jednakowe częśći masy solnej wyrabiamy w dłoni, aby były elastyczne.
Formujemy skrzydła na wybrany przez Nas kształt.







Do ozdoby skrzydeł, używam wszystkiego co mam pod ręką.
Korzystając z małej łyżeczki po antybiotyku mogę
zrobić nietypowe wgłębienia,
za pomocą wykałaczki do szaszłyków dziurki- pamiętajcie wykałaczka ma dwa końce, dzięki czemu możemy zrobić dziurki małe i duże :D

Uwielbiam, gdy moje Anioły nie są płaskie.
Dlatego dodaję jeden grubszy wałeczek - jako tułów, którego nie będzie widać, a który pozwoli Nam nadać zupełnie inny kształt :)


Nogi, to kolejny etap pracy.
Dwie jednakowe części masy rolujemy uzyskując pożądany kształt.
Anieliska z dłuuugimi nogami??? Czemu nie :D


Czas na ubranko :)
Postanowiłam, że zrobię je z cynamonowej części.
Tworzę jajeczko.
Do jego ozdoby wybrałam tasiemkę gipiurową, którą koniecznie muszę
"wwałkować" w ciasto.



Po czym jednym szybkim ruchem ja wyciągam i wzór na sukience mam już gotowy :)
Dowolnie modeluję sukienkę na przygotowanym wcześniej ciałku 
Aniołka.
Na drugim zdjęciu widać wyraźnie, 
jak ładnie odcisnęła się tasiemka :)


Czas na ręce :)
Postępujemy tu w ten sam sposób co z nogami - tylko w wersji mini :)


Pamiętajcie, aby po użyciu masy cynamonowej lub czerwonej
barwionej farba umyć ręce. Gdyż niewątpliwie farbują - a nie chcemy, aby nasz Anioł był po prostu brudny :D
Zabieramy się za serce.
Do tego użyjemy foremki w tym kształcie, aby zaoszczędzić sobie pracy i czasu.



Układamy serducho na Aniołku w wybranym miejscu i pamiętajmy - serducho musi być przez niego trzymane, dlatego rączki delikatnie na nim kładziemy :)


Jeżeli macie ochotę inne elementy mogą znaleźć się na Waszej pracy :)
Dodałam dwa mniejsze serduszka.


Głowa to nic innego jak kulka - wyprofilujcie ją dowolnie i umieśćcie na ciałku.
Możecie delikatnie zwilżyć ręce, aby ciasto wyszło jednolite, bez żadnych spękań :)


Włosy - to element dość istotny, gdyż pokazują charakter Naszego Aniołka :)
Takie jest przynajmniej moje zdanie :) 
Uwielbiam, gdy moje Anieliska mają burzę loków,
dlatego tworzę ruloniki i delikatnie je splaszczam.
Po czym zawijam jak makaron świderki, tworząc
jedyny w swoim rodzaju kształt :)
Możecie zrobić włosy proste, długie, krótkie, niekoniecznie cynamonowe,
z grzywką lub bez :) 
Wyobraźnia Was nie ogranicza :)



I gotowe :) Anielisko można wkładać do piekarnika na solidne suszenie.
Będzie gotowy wtedy, gdy papier będzie swobodnie odchodził.
Najlepiej zrobić to za jednym zamachem :)
Po wysuszeniu, wystudzeniu Anioł gotowy jest do 
ozdobienia. Używając farbki akrylowej maluję mu oczka, niekoniecznie nosek, szeroki uśmiech, mogą być też piegi :)
I lakieruję - lakierem w sprayu bezbarwnym :)
Nada on wyrazistości kolorom i zabezpieczy Anioła :)


Przedstawię Wam kilka moich propozycji, na to jak zrobić skrzydełka
i Aniołka :)





Dla Was z bukietem czerwonych kwiatów :)
Dziękuję za to, że jesteście :)



czwartek, 25 kwietnia 2013

Torba z wikliny papierowej :)


Nareszcie udało mi się ją wykończyć i pokazać światu :D
Torba z wikliny papierowej - prosta w wykonaniu
i satysfakcja z własnej pracy - nieopisana :D


W stanie "surowym" prezentowała się ciekawie,
jednak chciałam uzyskać efekt plecionego koszyczka :)
W najbliższym czasie planuję uszyć "wnętrze",
które pozwoli mi na przechowywanie w niej
wszystkich "babskich" spraw torebkowych 
oraz oczywiście delikatne zapięcie, aby nie była wiecznie otwarta :)
Odcień szarości uzyskałam mieszając farbę akrylową białą z czarną :)
Do tego przetarcia za pomocą gąbeczki i małej
ilości farby białej.
Torba to nic innego jak dwa koła plecione płasko
połączone splotami, które tworzą nasze dno :)
Rączka czarna z metalowymi kołami to nic innegojakpozostałość
po starej listonoszce :)
Zachęcam Wam do prób własnych, ja już 
rozpoczęłam dwie kolejne - z czego jedną zobaczyciemam nadzieję już
w dniach najbliższych :) 


Przy okazji przypominam o Candy w Mojej Pracowni :)
Gorące uściski

 

piątek, 19 kwietnia 2013

Aloha, czyli Candy w Mojej Pracowni :)


Udało się :)
Pierwsze Candy w Mojej Pracowni w tym roku :)
A już myślałam, że nie dam rady :)
Tak więc, oficjalnie tadadadadammmmm.... :D
Zapraszam gorąco na zapisy :)



Zasady Candy - mimo iż znane,tym co pierwszy raz biorą udział przypominam:

1. Pod tym postem należy zostawić komentarz - oznacza to, że z miłą
chęcią bierzecie udział w zabawie.
2. Osoby nie mające bloga proszone są o podanie meila oraz imienia!!!
 :)
3. Osoby posiadające blog lub konto na FB proszone są o 
wstawienie aktywnego linka ze zdjęciem zamieszczonym
w tym poście, informującym o trwającej zabawie.
4. Oczywiście zapraszam Was do grona obserwujących mojego bloga :)
Bliższe poznanie oraz witanie w Waszym blogowym świecie
to wspaniała inspiracja oraz przygoda :)
 5.  Zapisy na Candy trwają do 
01 czerwca 2013 roku do godz. 24:00 :)
6.Dnia 02 czerwca 2013 roku
  ogłoszony zostanie zwycięzca  :)
 
A teraz bliżej proszę poznajcie nagrodę zabawy, czyli przed Wami
Lalanka Aloha :)
 
 
 Wspaniała kobietka, która swymi kolorami zachwyca świat :)
Niecałe 30cm radości, miłości oraz
wielkie serducho w środku :)
Idealna do przytulania oraz kochania :)
Wykonana cała ręcznie - made by me ;)
Szydełkowe ciałko i ubranko
 oraz klapeczki z wielkim kwiatem,
niezwykle oryginalne włoski
 niech wywołają u Was szeroki uśmiech :D
Mam nadzieję, że porwie Wasze serducha :)

Wzgórze Twórczych Serc :)

Wzgórze Twórczych Serc 
uczy.. wspiera, pomaga i dzieli się sercem...


akcja Nasza będzie polegać na tym ,że będziemy Was inspirować , uczyć abyście nam pomogli
a raczej dzieciom ,które tej pomocy będą potrzebowały.
Mamy nadzieję ,że dzięki naszej ciężkiej pracy , kursom które stworzymy , pomożemy innym, marzymy o tym aby choć kilka prac stworzonych dzięki naszym kursom trafiło do dzieci i na ich aukcje.. 
Bardzo Was o to prosimy:)) z serduszkiem na dłoni !!

Bo dziś zaczynamy kursy z serii : Serce w tle !!


Kto nie zna Wzgórza zapraszam:
 

tu będziemy Was informować o nowych akcjach i wspierać , 
uczyć oraz pomagać.
 
I dla tego powstał kurs na szkatułkę - prezent na Dzień Mamy :)
który zakupić będzie można na aukcjach Justynki :)
 
Zachęcam Was gorąco do odwiedzin wzgórza :)
 
 
Proszę !! nie pytaj , dlaczego pomagam...
a raczej spytaj jak możesz dołączyć do mnie....

Szkatułka część II - zdobienie :)


Czy szkatułki już wyschły i gotowe są na upiększenie?
Mam nadzieję, że i Wy jesteście gotowi :)
Zaprezentuję dziś dwie możliwości zdobienia takiej szkatułki :)
Oczywiście w żadnym wypadku Was ograniczać nie mogę, więc każdy pomysł,
który zrodził się w Waszej głowie jest na wagę złota :D
Moja szkatułka, którą  w poprzednim kursie zobaczyliście ciut poczeka.
Zrobiłam jeszcze jedną, taką, która cała jest w strukturze :)
 I spód i wierzch i tą pokażę
Wam jak ozdobiłam jako pierwszą.
Ta właśnie pojedzie na aukcję do Justynki :)

Wersja delikatna :)
Jak już zdążyliście się zorientować po porzednich moich pracach
zakochana jestem w storczykach - ich odmianach wszeklich.
Szkatułkę ozdobię elementami decoupage :)
Dla tych co rozpoczynają dopiero swoją przygodę w tej
dziedzinie kilka kroczków również podpowiem.
Szkatułka ma powierzchnię nierówną,
dlatego milimetrowej dokładności nie będziecie musieli się obawiać 
oraz początkowe błędy z pewnością tu ukryjecie :D

Na samym początku przygotujcie pilnik
- najlepszy do tipsów 100/100 gramaturka i wszystkie nierówności
styropianowe śmiało nim wyrównacie :)


Całą szkatułkę maluję białą farbą akrylową :)
Do tego typu prac są świetne :)
Przygotowuję również motyw,
który zostanie na szkatułce umieszczony :)


I delikatnie za pomocą kleju do decoupage lub
rozcieńczonego wikolu umieszczam mój motyw na szkatułce
w wybranym wcześniej miejscu :)


I gotowe :) Czekamy aż klej wyschnie, aby móc zabrać się do prac kolejnych :)
W między czasie zająć się mogę spodem szkatułki.
Dobieram ciut ciemniejszy odcień farby niż kolor storczyków i maluję sam brzeg :)
Środek delikatnie pędzelkiem kropkuję i przyklejam na środku storczyka :)
Gdy szkatułkę otworzycie będzie motyw również w środku :)


Wróćmy do wyschniętej góry :)
delikatnie tym samym odcieniem farby, pędzelkiem zaznaczamy 
dół pokrywki jak i motyw :)


Delikatnie ręcznikiem papierowym srebrną farbą gdzieniegdzie
uwidaczniam strukturkę :)
Możecie dodać wszelkie inne ozdoby:
tasiemkę, kwiatuszki, motylki, czy gipiurę :)
Ja w tym wypadku postawiłam na prostotę :)


Wersja z charrrakterem :)

Teraz zabiorę się za serducho, które pokazałam Wam wczoraj - te
z ozdobioną połową wieczka :)
Sam początek przygotowanie jest podobny :)
Pilniczek w rączkę i równam wewnętrzną część szkatułki i...
zabieram się za malowanie :)
Cały dół szkatułki z zewnątrz i wewnątrz maluję czarną farbą akrylową :)


Zaś wieczko tylko czarna pozostaje część bez struktury.
Resztę pokrywam białą akrylówką :)
Oczywiście czekamy aż farba wyschnie, aby móc postarzyć część czarną :)
Do tego typu prac uwielbiam Decorfiny :)
Wspaniały efekt - w tym wypadku starego złota :)
Za pomocą ręcznika papierowego lub gąbeczki
działam delikatnie :D


I w ten sposób będzie się prezentował nasz spód :)
Teraz pędzle i farby idą w ruch i metodą One stroke na
płaskiej części góry szkatułki maluję kwiatuchy :)


Delikatny element powtarza się również wewnątrz szkatułki :)


Metoda malowania One Stroke nie należy do najprostszych :)
Jednak gorąco zapraszam Was do prób własnych :)
Do ćwiczeń przydadzą się dobre pędzle płaskie.
Osobiście polecam firmy renesans oraz farbki akrylowe :D
Szablon do ćwiczeń - proszę bardzo   :)


Mam nadzieję, że moje propozycje zdobienia przypadły
Wam do gustu,
lub stały się małą inspiracją do wykonań własnych :)

:)