czwartek, 14 listopada 2013

Jak zrobić stojącego Anioła? Sposób własny Iwony U. ;)


Jak zrobić Anioła stojącego?
Mimo i tak już wielu instrukcji w sieci, zadajecie to pytanie jako jedne z najczęstrzych :)
Cieszę się ogromnie, że podobają Wam się moje Anieliska i dlatego odpowiadam na wszystkie pytania
Was nurtujące tu w poście.
Co, jak, po co i dlaczego?
Jednak zanim zacznę po raz koleny będę Was prosić o:
jest to mój sposób, wypróbowany, wytrenowany, wykombinowany
milionami prób z powodzeniem lub bez,
proszę Was, jeżeli uda Wam się Aniołek
podlinkujcie pod swoją pracą skąd inspiracja, 
skąd zaczerpnięte
informacje i sposoby. 
Będzie mi ogromnie miło
i z pewnym akcentem docenicie moje 
starania :)

To co?
Zaczynamy :)

Potrzebne elementy do pracy:
- masa solna
(znajdziecie przepis również w jednym z moich poprzednich postów
- rolka po papierze toaletorym lub ręczniku papierowym,
- nożyczki,
- spinacze lub zszywacz,
- masa chęci i uśmiechu :) 

Zdjęcia mam nadziję przedstawiają doskonale 
czynności, które w odpowiedniej kolejności musicie wykonać :)

Przygotujcie rurkę po papierze zgodnie z instukcją.
Moje Anioły robię na podstawie, szkilelecir, który idealnie się sprawdza.

Anioł stojący, nie jest to praca, którą wykonacie w jeden dzień,
wysuszycie i gotowe.
Potrzeba przy nich ciut cierpliwości i oczywiście czasu.



Wielkość rolki decyduje o wysokości Waszego Aniołka.
Na sam początek polecam pracę na zwykłym malutkim stożku
 po papierze toaletowym.
Dlaczego akurat ten rodzaj podstawy, a nie np brystol?
Dlatego, że ta tektura jest dość gruba i na tyle wytrzymała, że  po nałożeniu na nią masy solnej
nie będzie się przerywać.
Dlaczeo nie wykorzystuję stożka styropianowego?
Dlatego, że rolka po papierze jest po prostu ekonomiczniejszą wersją i każdy z pewnością z Was wejdzie w jej posiadanie :)

Masę solną rozrubcie z mniejszą ilością wody.
Niech nie będzie lejąca.
Na sam początek dla uzyskania solidnej podstawy niewielką ilością
masy otaczamy stożek.
Nie musi być idelany, nie martwcie się o to. 


Zrobione? To do piekarniczka i na suszenie.
Jeżeli chodzi o suszenie.
Kochani każdy z Was ma inny piekarnik, mój nie powiem jest wyjątkowo kapryśny ;/
Jednak mogę sobie pozwolić na to, aby włączyć go na mały ogień i aby masa suszyła się nawet i pół dnia.
Kiedy wiemy, że masa jest wysuszona?
Kiedy idealnie odchodzi od papieru do pieczenia.
Warto go użyć i wspomóc sobie :)
Na zdjęciu powyżej trzeci kard macie już dwa stożki - jeden po lewej wysuszony
drugi dotowy do suszenia.
I na ten wysuszony nakładamy koleją warstwę masy i to ona będzie naszą
sukieneczką Aniołka.
To te część dopracujcie w każdym szcególe,
jak tylko Wam wyobraźnia podpowiada.


Zrobione? To do suszenia :)
W następnej kolejności robimy skrzydełka, ale pamiętajcie zacznijcie dopiero z nimi zabawę, gdy sukienka Aniołka już wyschnie :)
Jak zrobić skrzydełka?
Pamiętacie post:
Jak zrobić cynamonowego Aniołka wiszącego? 
Pokazałam wtedy kilka fajnych rozwiązań, na to, aby skrzydelka wyszły za każdym razem inne :)



Wyszuszoną sukienusię nakładamy na skrzydełka.
Nie bójcie się delikatnie docisnąć.
Gdy Wasz Aniołek nie posiada zadnego trenu możecie podłozyć sobie puste pudełko po zapałkach,
aby delikatnie go podnieść, a skrzydełka, aby były pod delikatnym kątem :)


Zrobione?
Możecie sobie tu pomóc mała tekturką lub brystolem A4 na pół złożonym.
Skrzydełka wtedy 
(kładziemy brystol, na to papier do pieczenia
 i dopiero lepimy na papierze skrzydełka) 
będą proste, a nie powyginane od blaszki :)
Do szuszenia :)
Zdjęcie powyżej pokazuje już stojącego Aniołka ze skrzydełkami :)
Teraz zabieramy się za raczki .
Małą kuleczkę formujemy na rekawek - tu podobny do kształtu trąbeczki :)
W środek mała kuleczka, jako dłonie, i przykładamy do naszego Aniołka.
Pamiętajcie - woda - przy masie solnej to najlepszy
spec do pomocy.
Nie bojcie się ciut zmoczyć sukienusi, aby rączki się idelanie przykleiły :)
W tym momecie mozecie też zrobić główkę i całość do piekariczka 
włożyć na suszenie :)
Kuleczkę uformujcie w dłoniach i połóżcie na samym koniuszku.
Uwielbiam kiedy Aniołki maja główki ciut spuszczone do dołu.
Dlatego pomagam sobie pudełkiem od zapałek :)
Widać to super na zdjęciu.
Główka ciut do dołu pójdzie.
Nie bojcie się, że główka od spodu się troszkę zniekształci.
Przeciez tam zrobicie swoje piękne włoski :)


A co z włoskami?
A na jakie macie ochotę?
Proste, lekko falowane, kolorowe, loki?
Pytacie o loki. 
Kochani godzinami ćwiczyłam jak skręcić mase solną, aby wyglądała
jak makaron świderek :P
Próbujcie, kombinujcie i nie poddawajcie się, gdy nie wyjdzie.
Włoski Aniołkowi robimy już na stojąco.
I do suszenia.
Pamiętajcie od razu nie musicie robić całej fryzuru. 
Masa solna to materiał świetny. 
Nie skończycie dziś? 
Wyszuszcie co macie, a następnym razem możecie dodać coś jeszcze :)
Kolejne włosy, bo np tu Wam czegoś brakuje, kwiatki, misie, kokardki :)


Kochani udanych prób życze i liczę, 
że w komentarzach wstawicie linki do swoich
blogów czy profili, 
aby móc podziwiać stworzone własnoręcznie cuda :)

19 komentarzy:

  1. Bardzo dziękuję!:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Jakie to proste :) najbardziej mi się podoba słowo
    "zrobione" hehe.Jesteś wielka kochanieńka <3

    OdpowiedzUsuń
  3. Kurs super, nic tylko spróbować :-) Mam jednak duże obawy co do moich efektów, ale nie od razu Kraków zbudowano. Dzięki jeszcze raz :-)

    OdpowiedzUsuń
  4. Cudny kurs. Aniołki są "boskie". Na pewno spróbuję, choć już wiem, że efekt nie będzie tak rewelacyjny jak u Ciebie. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  5. w ubiegłą sobotę razem z siostrą cały wieczór szukałyśmy "przepisu" na stojącego anioła i jakoś nic nam nie przypadło do gustu - a tu dziś proszę taka pięknotka i to jeszcze pokazane "jak chłop krowie na rowie" jak go zrobić. Już wylałam siostrze linka do Twojego bloga a w weekend zabieram się do roboty.
    Dziękuje i pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Wspaniale pokazałaś jak zrobić aniołka. Wydaje się to takie proste . Dziękuję :)

    OdpowiedzUsuń
  7. wspaniała instrukcja myslę że z dziewczynkami się skusimy na anioły;) i oczywiście się pochwalimy;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Cudownie :)
    Wasze słowa niezmiernie mnie budują :* :*
    Gorąco zapraszam do zabawy - Wasze dzieła z pewnością będą rewelacyjne :)
    Gorąco ściskam
    Iwona

    OdpowiedzUsuń
  9. Mam dwa pytania:
    - Czy jak suszymy ostatnią część aniołka, to ta pierwsza nam się nie spali?
    - I czym zrobiłaś te przepiękne oczka? Farbą czy cienkopisem?
    Masz świetne pomysły i super bloga. Pozdrawiam:).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję bardzo :)
      W żadnym wypadku Aniołek się nie spali - należy tylko pilnować, aby nie spiekł się za bardzo. Ja mam piekarnik gazowy i suszę Aniołki na drucianej blaszce, jak da rade na środku wysokości piekarnika. Ogień mam ustawiony minimalnie, a piekarnik ciut uchylony. Suszę je jak bezy :D
      Oczka zaś maluję cieniusieńkim pędzelkiem i farbką akrylową :D
      Powodzenia :)

      Usuń
  10. niewiem tylko jak zrobic te wlosy ?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Spędziłam miesiąc nad makaronem świderki :P
      Potem same próby i próby i kolejne próby.... Do dzieła - trzymam kciuki :)

      Usuń
  11. Bardzo dziękuję za ten tutorial :-) pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  12. Bardzo kuszą mnie te aniołki, ale .... chyba pozostanę dumną posiadaczką bąbek śniegowych, a o aniołku pomażę sobie :)

    OdpowiedzUsuń
  13. co zrobić żeby skrzydełka nie opadały?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Proszę bardzo od samego początku ze zrozumieniem przeczytać post, jak i zapoznać się ze zdjęciami. Jest on tak jasno opisany, że żadnych trudności nikt nie powinien mieć przy wykonywaniu Anioła.
      Powodzenia
      I.U.

      Usuń
  14. Zakochałam się ww tych aniołkach!! są cudowne i nie ukrywam że chciałabym umieć tak, może czasem się nauczę robić takie piękne jak twoje :) Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Witam, moje pierwsze aniolki wykonane z Pani pomoca 😃,nie sa idealne i tak cudowne jak od Pani no ale mam nadzieje ze dojde do wprawy. Dziekuje za cudowny opis wykonania i pomoc . serdecznie pozdrawiam . Iwona.

    OdpowiedzUsuń
  16. Czy mozna suszyc w suszarce do warzyw ?

    OdpowiedzUsuń