niedziela, 10 marca 2013

Bombka a`la karczoch - tutorial




Dostałam kilka informacji o tym, że post
Bombka a`la karczoch - tutorial nie wyświetla się prawidłowo.
Może to być spowodowane, błedami jakie wystąpiły na stronie
już nieistniejącej www.policzanki.pl.
Poniżej wklejam kolejny raz 
tutorial - czyli krok po kroku jak bombkę wykonać. 
Jest to część całego artykułu, jednak wszystkie
ważne informacje w nim są zawarte
:)

Bombka a`la karczoch 

Wspaniała, interesująca i zapierająca dech w piersiach. Obok której obojętnie przejść nie można. Dodatek do stroika na świątecznym stole. Ozdoba, która może pojawić się w oknie i pięknie się będzie prezentować. W wydaniu malutkim - ozdoba choinkowa, która co roku będzie nam uśmiech na twarzy przywoływać.
Potrzebnych rzeczy jest niewiele, podam Wam dziś sposób na jej wykonanie:
- ostre nożyczki,
- pudełeczko szpilek
- styropianowa bombka - najmniejsza o średnicy 6cm (są też 8, 10, 12 i większe);
- taśma/wstążka, np. w kolorze białym do kupienia w najbliższej pasmanterii – kolorystyka bogata, więc będzie w czym wybierać; przy bombce o średnicy 6 cm wystarczyć powinno 5metrów wstążki o szerokości 2,5cm;
- masa chęci oraz wielki uśmiech.


Od czego zaczynamy?
Na początek odcinamy niewielki prostokącik z długości taśmy od 2 do 2,5 cm i szukamy w nim środka. Wbijamy szpileczkę asekuracyjną i szukamy środka w bombce styropianowej.
Dla ułatwienia każdy krok przedstawię na zdjęciach, wszystko powinno od razu stać się jasne i klarowne.


Szpileczkę asekuracją zostawiamy, gdyż będziemy pamiętały o środku kuli, który będzie naszym punktem odniesienia.
Przypinamy szpilki na rogach naszego uciętego kawałka taśmy.
Proszę pamiętać, że te cztery szpilki już tam zostają – nie wyciągamy ich pod żadnym pozorem.


Pracę Naszą już rozpoczęłyśmy. Bombka a`la karczoch wygląda dosłownie jak karczoch. Robi się ją bardzo prosto – co za chwilkę Wam przedstawię. Należy tylko pamiętać, że każda zakładka jest odcinana przypinana osobno, w ten właśnie sposób powstaje jej wspaniały wygląd.
Kolejny krok to przygotowanie tasiemki do przypięcia. Z jej długości szykujemy trójkącik.
Dokładnie tak jak na zdjęciach poniżej.


Tak powstały trójkącik odwracamy i szpileczką asekuracyjną przypinamy do naszej bombki.
Dokładnie tak, jak przedstawia zdjęcie poniżej.
  


 

Na rogach naszego trójkącika wpinamy na stałe szpilki.
W ten oto sposób powstał nam pierwszy płatek naszego karczocha.
Każdy następny będziemy przypinać identycznie.



Punktem odniesienia przy pierwszych czterech płatkach będzie zawsze szpileczka asekuracyjna, którą przypięłyśmy na samiutkim początku jako pierwszą.
Kolejny płatek przypinamy identycznie, tylko po drugiej stronie szpilki.



W ten sam sposób postępujemy z pozostałymi płatkami, pamiętając, że naszym środkiem odniesienia jest pierwsza szpileczka.
 

Powstały już cztery płatki karczocha.
Czas zabrać się za kolejny krok i kolejny rząd naszej bombki.
Dokładnie pomiędzy dwoma pierwszymi płatkami, w odstępie np. 0,5cm od środka (naszej pierwszej szpilki asekuracyjnej) przypinamy kolejny płatek. Idealnie  pokazane jest to na poniższym zdjęciu, które rozjaśni wszelkie Wasze wątpliwości.

 
W ten sam sposób postępujemy z kolejnymi trzema trójkącikami, które tworzą wspaniały środek naszej bombki.
  

W tej chwili posiadamy gotowe dwa rzędy.
Zasada tworzenia jej całej jest identyczna, jak przy pierwszych krokach.
Zawsze zaczynamy pomiędzy poprzednimi płatkami, pamiętając o odstępie ku dołowi około 0,5cm.
Im ciaśniej będziemy układały płatki, tym więcej tasiemki zużyjemy.
 


Jeżeli czujecie się bardzo pewnie, możecie wyciągnąć pierwsze szpileczki asekuracyjne.
Zobaczycie już wtedy pierwsze efekty swojej pracy, w postaci wspaniałego środka bombki.



W ten sposób można bombkę zakończyć, aby środkiem wisiała do dołu.
 

Mam ogromną nadzieję, że krok po kroku wyjaśniłam dokładnie jak zrobić tak wspaniałą i oryginalną ozdobę.
Jeżeli to, co napisałam nie pomogło do końca, może zdjęcia rozjaśnią ciut bardziej Wasze wątpliwości.
Jeśli jednak i to nie pomogło piszcie: i.uminska@gmail.com.
Odpowiem na wszystkie Wasze pytania, lub zamieście proszę uwagi w komentarzach.
Pamiętajcie proszę o tym, że jeżeli będziecie chciały zrobić bombkę o większej średnicy, zużyjecie więcej tasiemki oraz szpilek. Jeżeli będzie to bombka o średnicy 10 lub więcej cm będzie Wam potrzebna szersza wstążka.
Z kolorami wstążki/tasiemki możecie eksperymentować do woli, z dodatkami również – takimi jak: cekiny, koraliki, kwiatuszki, płatki śniegu z papieru zrobione dziurkaczem ozdobnym. Ciut brokatu możecie dodać, dla świątecznego akcentu.
Wyobraźnia Was nie ogranicza.
Trzymam kciuki za pierwsze kroczki :) Życzę udanych prób, wielu inspiracji oraz wspaniałych pomysłów.

Pozdrawiam gorąco
Iwona Umińska




6 komentarzy:

  1. bardzo klarowny kursik;)

    tu link do moich prac karczochowych sprzed dwoch lat: http://www.fiolkademolka.blogspot.com/search/label/karczochy i wszelakiego rodzaju wariacje z układem "trójkącików".

    tu inny sposób zakończenia jajka karczochowego (bombki również tak wykańczam) aby nie było widać szpileczek;)

    można też użyć wstążkowej falbanki: http://www.fiolkademolka.blogspot.com/2012/04/49-rozana-dama.html i rowniez szpileczki nie beda widoczne.

    dobrym sposobem zamaskowania końcówki i szpilek są kokardki wszelakiego rodzaju: http://www.fiolkademolka.blogspot.com/2012/04/56-karczochowy-wisielec-bolacy-paluchp.html

    kolejnym sposobem jest obustronne karczochowanie, i maskowanie paskiem wstążki z kokardą miejsca łączenia: http://www.fiolkademolka.blogspot.com/2012/04/62-z-kokarda-ale-w-nowej-odsonie.html

    czy najzwyczajniej w swiecie uzycie swiatecznych cekinów czy ozdobnych szpileczek (niebieska bombka) : http://www.fiolkademolka.blogspot.com/2012/12/138-zalegosci.html


    Patentów na karczochy jest wiele;) u mnie powstawały metodą prób i błędów;)


    Mam jeszcze kilka innych sposobów na wykończenie karczochowych bombek/jajek, ale jeszcze nie zdążyłam opublikowac na blogu;)

    Super, że dzielisz sie podstawami tej metody ozdabiania bobkek czy jaj, gdyż nie zawsze można znależć tak precyzyjny kursik;) gdy juz opanuje sie podstawy, wtedy mozna uruchomic nasza wyobraznie i bawic sie nie tylko kolorami wstazek ale i tez ich ukladem;) ja to nawet mam rozpisane schematy;) ile w danym rzadku ma byc trojkacikow, w jakiej kolejnosci (ukladzie) maja isc 3 kolory aby bylo dosc ciekawie na finiszu;) ogolnie, metoda karczochowania nie jest nudna jak to wiele osob uwaza;) mysla, ze to tylko kilka okreslonych "układów trójkątów" wstazki;) a tak naprawde, mamy baaaardzo ogromne pole do popisu;)


    pozdrawiam;)

    P.S. w kwestii decoupage moglabym tez podpowiedziec kilka trikow;) niebawem znajda sie na blogu prace z moim nowym patentem na "postarzenie" bombki, przedmiotu, czegokolwiek bez uzycia spekacza;) ow efekt swietnie wyglada na bombkach jak tez wszelakiej masci wazonikach;) ostatnio przerabialam w ten sposob starociowe gliniane wazoniki...i uzyskalam efekt rodem ze starozytnej Grecji;) moim dzieciom ow sposob rowneiz przypadl do gustu i ozdabiaja w ten sposob swoje rozne pudelka na skarby;) i naprawde, w kwestii decoupage nie trzeba wydawac full kasy na profesjonlane, specjalistyczne mateterialy, media, kiedy mozna je uzyskac w warunkach domowych z tego co mamy;)


    pozdrawiam serdecznie;)

    P.S. kurs na sniegowa bombke rowniez jest rewelacyjny;) ja swego czasu dodawalam tez kawalki folii (czasami mozna w sklepach kupic tzw. sztuczny snieg z kawalkow folii;) rowniez daje fajny efekt;) poprzez obtaczanie miejscami gotowej, strukturowej bombki w tychże folijkach;) badz w bialy, drobniutkim brokacie;)

    duzo patentow podsuwaja mi dzieci;) kopalnia wiedzy i patentow;) hehehehe;) no ale za kazdy patent licza sobie od jednego do kilku kinder niespodzianek;) no ale patent wykupiony?? wykupiony;) i dzieci i mama zadowolona;)

    OdpowiedzUsuń
  2. o matko! alez sie rozpisalam;) osobny post wyszedl;) hihihihi;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. hahaha i bardzo dobrze, żeś się rozpisała :) Dziękuje za linki przejrzałam, pracę Twoje są świetne :)
      Po kursiku podstawowym liczę na to, że każdy będzie mógł uruchomić swoją wyobraźnię :) Poszaleje i stworzy własne dzieło, z którego będzie ogromnie dumny :)
      Co do innych metod to również wypróbowałam i decoupage i haft krzyżykowy - tylko nie wszystko przy bombkach - również przy jajkach :)
      inspirację są wszędzie i dużo zależy również jaki efekt chcemy osiągnąć. Przepis na masę śniegową to też tylko na początek tego, co można z niej zrobić.
      Należy tylko zacząć....
      :)
      Gorąco ściskam i dziękuję ogromnie za odwiedziny :*
      Iwona

      Usuń
  3. Szkoda, że ja nie mogę obejrzeć tego, co jest podanymi linkami- wyświetla mi się komunikat, że kopiowanie czegokolwiek z tej strony jest zabronione. A ręcznie przecież nie będę wszystkiego przepisywać. Aż tak cenna jest zawartość tej strony, że nie można skopiować nawet cudzego linku?

    OdpowiedzUsuń
  4. Jak się chce to się da :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Kopiuje sie linki z latwością i nie ma problemu.A tak przy okazji bardzo dziękuję za przejrzysty kursik :)

    OdpowiedzUsuń