niedziela, 29 stycznia 2012

Wilkina papierowa :) Koszyczek :)


Już jest :D:D:D:D:D:D już jest ...
Właśnie go skończyłam - mój taki najpierwsiejszy :D z najpierwsiejszych i jedynych
koszyczek z wikliny papierowej
zrobiony by me :D
Nawet nie wiecie jak ja bardzo się cieszę, że się udało.
Nie jest to skarb narodów, lecz dla mnie....
cudo.
Jak najbardziej profesjonaliści swym okiem szpiega
dojrzą niedoskonałości i możliwości lepszego wykonania.
Jednak bądźcie wyrozumiali w swej krytyce :)
To mój pierwszy :)



Kwiatuszki również zostały wykonane 
przeze mnie z bibuły karbowanej.  
Przyklejone do styropianowej kuli,
którą umieściłam wewnątrz koszyczka. 
W każdym momencie można kulę wyjąć i zastąpić inną kompozycją :)

Anioł Złotowłosa :)


Anioł "Złotowłosa"
został przeznaczony na wsparcie
Budowy Nowego Środowiskowego Domu Samopomocy
Polskiego Stowarzyszenia na Rzecz Osób z Upośledzeniem Umysłowym
Koło Terenowe Police :)
Jest to już mój drugi Aniołek, który przekazałam na ten cel.
Pierwszym była Angelina :) 


Wspaniale jest pomagać innym - tak po prostu. 
Mając satysfakcję z dobrego uczynku,
z miłą chęcią jeszcze nie raz pomogę w ten sposób :)

Niezmiernie mi było miło, gdy otrzymałam podziękowanie za gest dobrego serduszka :) 
Jest mi niezmiernie miło, że taką wiadomością
mogę podzielić się z Wami.




Osoba, która zakupiła Aniołka 
miała wpłacić pieniążki bezpośrednio na konto ośrodka :)
Ogromnie dziękuję za chęci i wsparcie :)

czwartek, 26 stycznia 2012

Robi się jajecznie :)


A no robi się....
duużymi krokami jajecznie w mojej kuchni - która służy jako ma pracownia ;)
Tasiemeczki zostały ze świątecznej działalności bombkowej.
Karczochowe jaja są urocze,
z lekkim dodatkiem - jakim są np kwiatki z bibuły czy koszyczek
z wikliny papierowej nad którym ciężko pracuję ;)


Czy już myślicie jak ozdobić kolejny świąteczny stół lub okna???
Ja już zaczęłam ;D

Aniołkowa świeczka :)


Aby w pracy czas upływał w przyjemnej atmosferze zapalam świeczuszkę.
Koniecznie zapachową :)
Nie mieliśmy ostatnio pomysłów jak tu może być i bezpiecznie i 
prezencja  jak trzeba.


 Narodził się Aniołek Sunny.
Niewielka, z masy solnej, z dodatkiem piórek jak puch
w otoczce kwiatowej :)


Niecałe 15 cm wysokości, za to ile radości :D

niedziela, 22 stycznia 2012

Wilkina na mojej półeczce


Serduszka wiklinowe z papieru tak mnie pochłonęły, że
nie zauważyłam kiedy w prawie każdym mym oknie wiszą 
i cieszą me oko :)
Postanowiłam zagospodarować jedno puste miejsce.
Na półce z książkami stał sam wazonik.
Dawno już temu dostałam od mego Kochanego męża
wspaniały bukiet słoneczników w zielonek kuli.
Kulę zostawiłam i jak dotąd nie miałam na nią pomysłu.


Niewielka ilość zwiniętych w spiralki drucików 
i zawieszone na nich serduszka wyglądają całkiem ciekawie.
Jednak mniejsze serducha to dla mnie wyzwanie, więc narazie zrobiłam tylko dwa.
Jestem jeszcze w przygotowaniu trzech i tu już wystarczy :)
Ozdobiłam je oczywiście kwiatuszkami z papieru :) 


czwartek, 19 stycznia 2012

Anielsko :)


O Aniołach nie zapomniałam  - było przy nich dużo pracy przed świętami, 
teraz jeszcze nadrabiam zaległości :) 
Kolejne prośby się już pojawiły - Kochani robię co tylko mogę,
realizuję wszystko po kolei :)


Anioł Specjalny dla Mojej Mamy :)
Anioł Stróż
~ Konstancja~
Z bukiecikiem czerwonych kwiatuszków otulonych piórkami.
 :*

środa, 18 stycznia 2012

Serduszko z wilkiny papierowej :)


Za oknem ponuro, mało słońca i w dodatku bardzo często deszczowo :(
Wręcz depresyjnie, jednak....
staram się bardzo, aby humor i samopoczucie urosło.
W okienku mojej córci powiesiłam
kolejne serducho wykonane z wikliny papierowej ozdobione znanymi już kwiatuszkami :)



niedziela, 15 stycznia 2012

Wilkina papierowa :)


Z wielkim zachwytem zaczęłam zwiedzać przeróżne blogi.
 Poznaję nowych- ciekawych - niepowtarzalnych 
i mega utalentowanych ludzi.
Jak tylko czas pozwala
śledzę portal
 na którym również prezentuję swoje wyroby,
portal na którym zachwycam się rękodziełem
i wspaniałymi pomysłami innych.
Gorąco polecam - warto !!!!
I tak oto wiklina papierowa zainteresowała mnie
swym urokiem, możliwościami oraz pozwoliła stać się ciut eko,
gdyż recykling w tym wydaniu to wspaniały pomysł.

Zapraszam Was koniecznie na blog Ani:
http://annakrucko.blogspot.com/,
gdzie dzięki filmikom oraz tutorialom
sami będziecie w stanie wykonać serduszko, koszyk, wózeczek
czy inne cudo.

Ja w poniższym poście zdradzę Wam tylko od czego zacząć,
jak wykonać pierwszy krok, który już sprawił, że pragnę więcej :)

Do wykonania serduszka z wikliny papierowej potrzebujecie niewiele:
- gazetę codzienną typu kurier szczeciński,
- nożyczki,
- klej,
- patyczek do szaszłyków,
- farba w wybranym przez Was kolorze
(ja użyłam akrylowej do pokrycia papieru),
- lakier w sprayu bezbarwny, który pozwala
uzyskać wspaniały efekt końcowy całości.

Gazetę rozkładamy i dzielimy w poprzek na trzy długie pasy, z których 
powstaną rureczki, nasze narzędzie pracy.
Poniżej na zdjęciach przy użyciu długiej wykałaczki do szaszłyków zobaczycie jak ciasno zwinąć gazetę w rulonik.


Na samym końcu smarujemy trójkącik klejem, aby uzyskany 
rulonik nam się nie rozwijał.


Takich rureczek potrzebujecie więcej, więc śmiało
zwijajcie,  na pewno wykorzystacie je później :)
W tym momencie do ręki bierzecie pędzelek i farbę. 
Ja przynajmniej tak zrobiłam,
aby w późniejszym czasie poprawić tylko niedoskonałości  :)

Podsyłam link do filmiku jak z gotowych już rureczek zrobić serduszko:
http://annakrucko.blogspot.com/p/kurs-krok-po-kroku.html

Moje serduszko ozdobiłam kwiatuszkami, które wykorzystuje się do
bombki kusudama :)
Wcześniej całe zabezpieczyłam lakierem :)


poniedziałek, 9 stycznia 2012

Karczoch na wiosnę?

A dlaczego nie odpowiadam :)
Istnieje wiele technik zdobienia.
Rękodzieło to kraina która końca nie ma.
Czy bombki styropianowe wykorzystać tylko można w okresie zimowym?
No ja jestem przeciwna.
Dlaczego?
Dlatego, że kocham kiedy w moich oknach jest coś co mnie zachwyca i sprawia, że uśmiecham
się mówiąc:
"Dzień dobry dniu" :)


Połączenie decoupage 
(serwetka z aplikacją) 
oraz karczochowej części bombki wydaje mi się dobrym posunięciem.
A że kombinować lubię - wyczarowałam w mojej krainie takie o
moje małe dzieło :)

Co sądzicie?
Jestem ciekawa Waszych opinii :)


W decoupage stawiam kroczki.
Profesjonalne oko wyłapie niedociągnięcia i psikusy, które chciałam ukryć ;p
Może macie jakieś dobre rady:
w jaki sposób starannie i dokładnie przykleić
dość dużą aplikację z serwetki na taki obiekt jakim jest bombka? 
(Średnica tej bombki to 12cm - malutka nie jest)
Tak, aby po boczkach nie było widać niedoskonałości oraz zakładek.
Jakiego werniksu lub lakieru używacie do pokrycia aplikacji na styropianie?
Wasze rady przydadzą się w przyszłości - zdecydowanie :)


Służę pomocą :)

Tak bardzo mnie cieszy Wasza obecność :)
Jeszcze bardziej fakt, iż zaglądacie i to co robię zachęca Was do działania, próby własnych sił i możliwości.
W meilach prosicie o pewne porady, nie zawsze umiem wyjaśnić co i jak, więc zamieszczam potrzebne zdjęcia.
Jest mi niezmiernie miło, że mogę pomóc i doradzić.


A tak możecie podpiąć płatki karczocha
jeśli nie chcecie, aby mocno odstawały :)
Dobrym pomocnikiem są cekiny, kwiatuszki czy inne aplikacje 
dostępne w wielku kolorach i wielkościach w pobliskim
sklepie z pasmanterią :)

 Z gorącymi pozdrowieniami 
Iwona