sobota, 18 lutego 2012

Między kuchnią a salonem....


I nie będzie tu wcale o programie, który jakiś czas temu zawitał na naszych antenach... ;p
Dziś sobota, dzień pracowity pewnie dla każdej z nas :)
Między kuchnią, gdzie obiad się szykuje, łazienką a salonem, gdzie maluchy rozrabiają
biegam dziś ja,
chcąc ciut nadrobić zaległości i na Wasze prośby meilowe odpowiedzieć :)
Prezentowałam Wam w poniższych postach kule z kwiatuchów z krepiny włoskiej.
Dziś pokażę, jak takiego pojedynczego kawiatuszka zrobicie same :)
Zdjęć będzie sporo, gdyż nie do końca wiem, czy uda mi się dokładnie opisać co i jak będzie po kolei wykonywane.

Kwiatuszki zachwyciły mnie już jakiś czas temu. 
Przeglądałam blog fantastycznej kobiety,
o której już nie raz wspominałam.
zaszczepiła we mnie ciut wariactwa na wiklinę papierową oraz te kwiatuszki. Na swoim blogu umieściła króciutki filmik jak kwiatuszka wykonuje :) 
Jednak na facebooku poznałam równie utalentowaną osobę -
która
mistrzowsko kwiatuszki prezentuje w swoich pracach.
Gorąco Was zachęcam do odwiedzin blogów i profili tych dwóch Pań :)
Warto!!!

Tak więc, aby dłużej nie przeciągać zaczynamy :)

Będziecie potrzebowały krepinę włoską - nie bibułę. 
Krepina jest o grubszej gramaturze(180g), co oznacza, że jest 
sztywniejsza i twardsza.
Paleta kolorów jest wspaniała - więc każda z Was znajdzie coś na pewno dla siebie :)
Potrzebujemy również nożyczki, oraz nitkę.
Na początek to będzie wszystko.
Zabieramy się do kwiatucha:
 Rozwińcie krepinę najlepiej na podłodze :) jest dużo miejsca
i prosta powierzchnia. Od tego jak duży ma być Wasz kwiatuszek, zależy jaką długość utniecie. Przypuśćmy, że będzie to 50cm.Odcinamy.
 Z uzyskanego prostokątu musicie wyciąć paseczki, z których będą zwijane kwiatuszki. Niech mają szerokość np.7cm.
Niektóre osoby rozciągają krepinę, aby mieć jej więcej.
Nie jest to konieczne.
  Zaczynamy skręcać górę naszego paseczka, w celu uzyskania splotu
tzw. cukierkowego.
Zaginamy delikatnie róg w pokazany na zdjęciu sposób. 
 Przytrzymujemy palcem, aby się nam nie rozwinął.
Po czy musimy zagiąć do środka jeszcze raz wystającą część jak cukierek lecz do wewnątrz.
 Dokonujemy teraz wywinięcia części zagiętej do góry - jak cukierek ;)
Nie wiem, czy dobrze tłumaczę - mam nadzieję, że zdjęcia dużo ułatwią Wam pracę ;)
Otrzymałyśmy w ten sposób pierwszy płateczek :):):)
Trzymamy kciukiem pokazaną część, gdyż musimy
takich skrętów dokonać na całej długości paseczka.
Do środka i na zewnątrz - dosłownie jak cukierek.

Splot cukierkowy na całej długości paseczka musi wyglądać
w ten sposób. Pamiętajcie, aby każde zagięcie było takie samo, aby 
paseczek był równej szerokości. Wtedy po zwinięciu nasz kwiatuszek będzie równiutki a każdy następny tej samej wysokości.
Na samym końcu może Wam zostać kawałeczek,
który wykorzystajcie w poniższy sposób:
 W tym momencie zaginamy tę część do środka i możemy
zacząć zwijać kwiatucha :)
 Udało się???
Wspaniale :)
Teraz drogie Panie musicie, tak jak na poniższych zdjęciach, związać niteczką nasz kwiatuszek, aby się nie rozwinął.
 Pięknie :)
Aby jednak dokończyć nasze małe cudo,
musicie  wywinąć każdy płatek kwiatuszka na zewnątrz :)
 I kwiatuszek gotowy :)

mam nadzieję, że udało Wam się krok po kroczku wykonać takiego samego :)
W razie jakichkolwiek pytań i wątpliwości piszcie proszę :)
Pomogę jak umiem :)

Aby z kwiatuszków wykonać ozdobę okienną
potrzebujecie bardzo dużo takich piękności. 
Ich ilość zależy od tego, jak dużą kulę styropianową wybierzecie.
Będziecie potrzebowały oprócz tego najlepiej
pistoletu do klejenia na ciepło.
Szybko i sprawnie poradzicie sobie z umieszczeniem kwiatków na kuli.

Trzymam kciuki za powodzenie i udane cuda, które stworzycie :)


11 komentarzy:

  1. Piękne te kwiaty na kuli. Fajny kursik. pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  2. genialny blog

    OdpowiedzUsuń
  3. Witam serdecznie. Kwiaty są przepiękne!!! pomyślałam, że też spróbuję. Wycięłam krepinę i... zupełnie nie wiem jak to skręcić. Walczę już pół godziny i nie mogę załapać metody :-) Patrzę na zdjęcia, niby wszystko jasne ... zupełnie nie wiem jak zrobić drugi brzuszek :-(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. http://aniainspiruje.blogspot.com/search/label/kurs%20r%C3%B3%C5%BCe%20z%20krepy

      Może kurs w wydaniu Ani rozświetli ciut sprawę :)
      Zapraszam do Ani Krućko :)

      Usuń
  4. super kursik :)musze kiedys sprobowac :)

    OdpowiedzUsuń
  5. nic nieumiem tego plesc niewiem jak kompletnie nic mi nie wychodzi

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pomalutku i od początku - na samym początku zużyłam 4 krepiny zanim wyszedł pierwszy kwiatek.... trwało to dość długo ;p jedno zdjęcie po drugim trzeba przeanalizować i sam splot cukierka też jest ważny :)
      Głowa do góry, wyjdą :)

      Usuń
  6. a ja cały czas zwijałam z drugiego końca i wychodziły mi troszkę inne, teraz będę próbowała Twoim sposobem :) zapraszam na mój raczkujący blog ;) http://tygrysikwiat.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  7. Zachęcam gorąco :) powiem szczerze, nie są łatwe do zrobienia, aby ich efekt wyszedł rewelacyjny. Duuużo czasu, duuużżżo treningu i nie poddawać się proszę :) A z pewnością wyjdą takie, jakie byście togo chciały :)
    Gorąco ściskam
    Iwona

    OdpowiedzUsuń
  8. Krepinę już mam,teraz tylko dużo cierpliwości mi potrzeba.A tak w ogóle :),to jestem tu pierwszy raz i zostaję :)

    OdpowiedzUsuń