sobota, 31 grudnia 2011

W roku tym raz ostatni :)


Za mną pracowity rok....
Nowy  już jest pełen planów i postanowień :)
Oby się spełniły wszystkie :)


Święta spędzone w gronie rodzinnym 
pozwoliły na zwolnienie tempa
w tym szalonym świecie.


Pozwoliły na przemyślenia, podsumowanie i nowe postanowienia.

Abyśmy Wszyscy szczęśliwie spotkali się już w Nowym 2012 roku,
pełnym wspaniałości, miłości i zrozumienia :)
Szampańskiej zabawy Moi Kochani :)

piątek, 23 grudnia 2011

Życzenia :)


W tym pięknym czasie świątecznym,
Jezus przychodzi by świat z grzechu oswobodzić.
Zamieszkać w naszych sercach chce,
więc mieszkanie przygotujmy Mu swe.
W sercu, w którym tak wiele sprzeczności,
i bywa też, że mało prawdziwej Miłości.
Jezus właśnie do takiego serca przyjść pragnie,
bo Jemu zależy na Tobie i na mnie.
Serca, które może płacze i szlocha,
do serca które chce być kochane i chce kochać.
Bo tak naprawdę tylko On może je zaspokoić
i wszelki ból serca ukoić.
Przychodzi w tę jedną jedyną noc na świecie
Do Ciebie, do mnie i pyta: „Czy chcecie?”
Chce nam swą Miłość ofiarować,
byśmy umieli swe uczucia ku Niemu kierować.
Wiarę również Nam przynosi i o otwarcie serca prosi,
By Nasze życie na wierze się opierało
i już za życia nie umierało.
Nadzieję w sercach rozpalić pragnie,
byśmy nie wątpili, ale życiem się cieszyli.
Bo chociaż czasem jest ciężko i źle,
to zawsze jest Ktoś, kto kocha Cię.
Niech więc tej wyjątkowej Nocy,
maleńki Jezus do Was przyjdzie
i Wasze serce przeniknie.
Niech rozproszy wszelkie mroki i ciemności,
swym światłem wiary, nadziei, miłości.
Niech Was swym ciepłem obdarzy
i niechWam nic złego w Nowym Roku się nie przydarzy.

Niech da Wam pokój serca mimo wątpliwości i pytań bez liku,
bo Jego wola w pokoju przychodzi a nie w krzyku.

Błogosławieństwa Bożej Dzieciny,
Świąt pełnych rodzinnych uśmiechów i szczerości,
masę zdrowia oraz wszelkiej pomyślności
w te Święta 
życzę Wam
z całego serduszka :)
  
 


Świąteczne świeczniki :)


Coś prostego, eleganckiego z nutką atmosfery świątecznej :)
Tak właśnie opisałabym moje świeczniki
zrobione specjalnie na świąteczny stół.
Zakochana jestem w nich po uszy,
dodatkowo cynamonowe wkłady 
i...hmm robi się gorąco ;)

Złoty Anioł :)


Złoty Anioł.
Anioł, który wprowadzi do domu klimat Świąt :)
To nie tylko świąteczny prezent,
symbolizuje on również Anioła Stróża
całego ogniska rodzinnego :)

czwartek, 22 grudnia 2011

Inspiracja :)

Zainspirowana pomysłem na choinkę
postanowiłam stworzyć komplecik
całkiem nowych bombek a`la karczoch.
Nowych pod względem kolorystyki :)

 
Jednym wpadną w oko,
innym się nie spodobają.
Hmmmm...... w końcu o gustach się nie dyskutuje ;)
Ja jestem zakochana :) wyglądają wspaniale :)
Średnica bombek to 10cm,
od razu rzucają się w oko ;)

  
Prawie wszystkie bombeczki w tym roku znalazły
swój domek :)
Te dwie czekają na nowego właściciela :)


Agnieszko - dziękuję za inspirację :)

poniedziałek, 19 grudnia 2011

Wyniki Candy :)

Moi Kochani :)
Wybaczcie mi proszę za brak relacji foto
z losowania Świątecznego Candy :)
W chwili obecnej jestem w pracy - lecz obiecałam, że
losowanie nastąpi, a paczuszka szybciutko ode mnie wyjdzie :)


Poprosiałm szefa o podanie numeru od 1 do 28 :)
Tylu Was u mnie zawitało i dziękuje wszystkim gorąco :)
Wpadło na 13 - biedny szef nie wiedział o co chodzi ;)

Tak więc, osobą do której zostanie wysłana bombeczka jest:
Jasmina :D:D:D:D

Bardzo proszę o przesłanie danych kontaktowych na mojego meila,
a paczuszka szybko będzie wysłana i może dojdzie przed Świętami.

Z gorącymi pozdrowieniami i życzeniami
zdrowia, szczęścia i wszelkiej pomyślności,
z wielkimi podziękowaniami za Waszą obecność i udział w Candy :)

Gorące całusy przesyłam
Iwona  :*


sobota, 17 grudnia 2011

Przed Wami - Szczęście :)

Szczęście :)

Szczęście nosi różne imiona :)
Czy ja mogę nazwa swojego Anioła Szczęście?
Hmmm..... długo się nad tym zastanawiałam, i podjęłam decyzję!!!
Przed Wami Moi Kochani 
Anioł o imieniu Szczęście :)


Niech obdarzy nim całą Rodzinę u której zawita :)
Niech niesie również radość i miłość
oraz niech pilnuje, aby magicznego Szczęścia
nigdy nie zabrakło :)

Pierniczkowo :)

Wspaniała zabawa z maluchami,
to 
robienie pierniczków każdego roku 
przed Świętami Bożego Narodzenia.
Taka Nasza mała tradycja :)
Przed Wami moje dwa Aniołki i Urwisy w jednym :)
Dzięki nim "Nasza tradycja" ma sens, a jej kontynuacja
sprawia mi co roku większą przyjemność :)

Dla zainteresowanych przepis polecam :)
Składniki:
1kg mąki,
3 jajka,
25dag miodu,
25dag cukru,
kostka margaryny,
łyżeczka sody oczyszczonej,
czubata łyżeczka kakao ( ja nigdy nie żałuję) ;p
plaster smalcu,
przyprawy korzenne (może być jedna do piernika specjalna, ja jednak wolę osobno cynamon, imbir, gałka muszkatołowa, pieprz, cynamon itp) :) polecam kombinacje według podniebienia i upodobań :D

W rondelku stopcie proszę margarynę, dodajcie miód, cukier, smalec, kakao i przyprawy korzenne. Razem cała mikstura musi się na małym ogniu zagotować. 
Odstawcie proszę do ostudzenia. 
W międzyczasie przesiejcie mąkę, dodajcie jajka,
sodę rozpuszczoną w łyżeczce wody 
oraz naszą już wystudzoną miksturę.
Wyróbcie wspaniałe ciasto. 
Możecie śmiało podsypywać mąką.
Z miseczki wyjmujcie po kawałeczku. Rozwałkujcie na blacie cieńko i dzięki foremkom piernikowym wytnijcie wspaniałe kształty :)
Następnie wyłóżcie proszę na blachę z papierem do pieczenia i pieczcie do wspaniałego zarumienienia. 
Około 20 - 30 min w nagrzanym piekarniku :)
Upieczone dzieła możecie polukrować  i ozdobić według swoich upodobań. 
Ja kocham lukrowane z posypką :D
Przechowywać należy je w zamkniętym naczyniu z małą kromką najlepiej czarnego chleba
( jeśli nie macie czarnego bez paniki - może być zwykły chlebuś).
Wspaniale wyglądają na choince wśród niesamowitych ozdób 
oraz co najważniejsze  smakują wyśmienicie :)

Smacznego :)

Anielsko :)

Anielsko to czuję się ja, gdy dostaję od Was najmilsi meile :)
Anielsko to czuję się ja, gdy trlko mogę służyć dobrą radą, 
gdy pomagam w Waszych zmaganiach z rękodziełem.
W radiu piosenki świąteczne, choinka pięknie ustrojona stoi w pokoju
i swą urodą w tym roku powala mnie na kolana :)
Ozdoby zrobione przez dzieci, ich pierwsze kroki w masie solnej Aniołkowej, serduszkowej i nie tylko :)
Aż uśmiech sam pojawia się na twarzy :)
Dziękując za meile od razu mam nadzieję, że odpowiadam Wszystkim Wam zainteresowanym,
uchylam rąbka tajemnic ;p oraz z miłą chęcią
zawsze podpowiem i doradzę jak tylko umiem.
Piszcie Kochani - wspaniale jest pomóc, wiedząc, że sami
próbujecie tworzyć wspaniałości.


Tu w poście chciałabym odpowiedzie na jedno pytanie, które
pojawia się od Was bardzo często:
"Czy Anioły to odlewy, czy mam wzory, szablony?"
A więc nie nie posiadam wzorów, szablonów ani innych tego typu dodatków.
Anioły w mojej głowie tworzą się same, gdy zaczynam do końca nie wiem jak dany Anioł będzie wyglądał... :)
Zaczynam z myślą o innym - kończę na zupełnie czymś innym.
I tego Wam życzę - czerpcie inspirację skąd się da, próbujcie własnych sił i twórzcie :)
Powodzenia Kochani :)

Anielski zawrót głowy :) cd...

Chyba dziś komputer i cała masa programów na których pracuję - mówią idź odpocznij...
Same problemy - złośliwość rzeczy martwych na mnie...
Normalnie szok...

Ale do sedna - zamieszczam kolejne Anieliska Pani Reginy :)
czyli ciąg dalszy poprzedniego posta :)

 A na koniec mała niespodzianka ode mnie :)

Anielski zawrót głowy :)


 

Po raz kolejny miałam zaszczyt wykonać Aniołki dla Pani Reginy :) 
Anioły wiszące, z masy solnej, koniecznie cynamonowe :)
Niech niosą radość i szczęście tym, którzy zostaną nimi obdarowani.
Panią Reginę gorąco pozdrawiam, ściskam oraz całuję
życząc jednocześnie zdrowych, spokojnych
i pełnych miłości Świąt Bożego Narodzenia :)

 Każdy z nich miał by inny - wyzwanie dla mnie ;p
Mam nadzieję, że jemy sprostałam :D
Każdy jednak niesie miłość oraz wzajemny szacunek,
każdy z Nich jest Stróżem 
i zadba o swojego podopiecznego najlepiej jak potrafi :)

Mikołajek z masy solnej :)

Bardzo spodobała mi się wersja Mikołajka prezentowana
przez Home&You  :)
Z tego względu, że na zakupy nie mam kiedy do Szczecina się udać
stworzyłam moją wersję
Mikołajka z masy solnej
:)

Szał na bombeczki trwa :)

Moi Kochani :)
Zaglądam na blog jak tylko często się da,
podziwiam Wasze talenty i wspaniałe dzieła kiedy tylko mogę,
jestem pod wrażeniem wszystkich :)
Chciałbym gorąco podziękować za wszystkie komentarze,
przeprosi jeśli na któryś nie odpisałam,
bo możliwe, że tak właśnie się stało.
Jednak staram się być ze wszystkim w  miarę moich możliwości
i doby 24 godzinnej na bieżąco :)
Czar Świąt ogarnia po malutku już każdego, wielkie porządki,
kuchenne rewolucje pomalutku nadchodzą :)
Cieszmy się tymi chwilami, gdyż bardzo szybko mijają  :)

Co dziś Wam zaprezentuję? 
Kolejną dawkę bombek a`la karczoch :)
Moich cudeniek z których jestem bardzo dumna :)