czwartek, 29 września 2011

Kolorowy szał jesienią :)

Ciut zapachniało wspomnieniem gorącego lata 
w mojej kolejnej pracy.
Komplet biżuterii pojedzie daleko
za granicę.
Specjalnie dla Kobiety z charakterem, kochającej kolory,
dobrą zabawę i mającej wspaniałe poczucie humoru.
Tak Posiadaczka tego kompletu została
mi opisana w rozmowie telefonicznej.
Miało być wesoło i kolorowo - 
och - mam nadzieję, że wpasowałam się w Jej gust.
A Wy jak myślicie? 



sobota, 24 września 2011

Wyniki Wyzwania nr 1

Dla mnie dziś wyjątkowy dzień :)
Ostatnie urodzinki z 2 z przodu... ;p

Me serduszko się cieszy, że w Wyzwaniu Mojej Pracowni
wzięły udział 3 niezwykle kreatywne osoby :)
Bardzo dziękuję 
:)
Komisja w składzie mój mąż oraz bratowa wybrali zwycięzce:
została nią Pani Ela :)

Gorąco gratuluję.

Jednak .....
pozostałe osoby również zostaną przeze mnie nagrodzone 
i skromne podarunki wyślę na pocieszenie.

Wszystkie prace były wyjątkowe
i wszystkie zachwyciły mnie bardzo.

Sama nie umiałam podjąć decyzji, dlatego poprosiłam o pomoc :)

Bardzo proszę Was moje drogie 
o przesłanie na meila
i.uminska@gmail.com
swoich danych do wysłania przesyłek.
:):):):)

Mam nadzieję, że nikt dziś nie posmutniał :):):):)

Ściskam cieplutko
Iwona

niedziela, 18 września 2011

Zaproszenie na Chrzest :)

Pola - Aniołek Kolorowych Snów :)

Za przekroczone na liczniku 10000 odwiedzin ogromnie
Wam wszystkim dziękuję :)
Nie spocznę na laurach, jak mój kolejny
Aniołek Śpioch - Pola 
:)
Za każde  słowo, za każde wejście, 
za każde wsparcie i słowa krytyki
ogromnie dziękuję :)




PS. Dla małych leniuszkow i tych, których malowanie nie rajcuje - znalazłam sposób na kolor Aniołów.
Wyrabiając ciacho na masę solną, zanim dodacie do składników wody, 
aby uzyskać np.odcień niebieski czy czerwony
wsypcie proszę kupione wcześniej  farbki do jajek. 
:)
Niebieskie wdzianko Poli uzyskałam dzięki niebieskiej farbce w proszku :)
Powodzenia :)

Kolorowa Mery :)

W między czasie powstała 
Kolorowa Mery :)
Anioł wyjątkowy - jak wszystkie zresztą :)

Zaległości :)

Kochane w tygodniu praca, praca, praca, dom i obowiązki.
Coraz ciężej jest mi znaleźć odrobinę wolnego czasu
dla mnie i dla moich zainteresowań....
Zwłaszcza, że moje dwie Kluski coraz więcej uwagi potrzebują.
Dawid w szkole, coraz więcej nauki - w końcu to już 5 klasa.
A Tatianka rozrabia jak zawsze. 
Jak tylko oko otworzy 
już jest gotowa do wspólnego brykania i zabawy.

Ciut wolnego jednak udało się znaleźć i na występ
pani Magdy Gessler w szczecińskim turzynie się urwałam.
Kobietę podziwiam bardzo, zamiłowanie do kuchni,
sposób bycia, życia i pasje, które pielęgnuje mimo natłoku
zajęć i obowiązków :)


Autografu nie było - ale jeszcze wszystko przede mną. 
Mam ogromną jednak nadzieję, że będzie mi dane
w Fukierze kolacje z mężem dnia pięknego skosztować ;p

czwartek, 1 września 2011