poniedziałek, 2 maja 2016

Welcome May :)


Przywitaliście wczoraj z uśmiechem maj?
Wspaniały i co najważniejsze słoneczny?
:)
Ja tak :)
Pożegnałam już deszczowy, chłodny i nijaki
pogodowo kwiecień 
na rzecz
wspaniałego humoru i masy pozytywnej energii :)
Wysyłam kilka inspiracji na następne dni.

zakochana w międzyczasie w instagramie
kilka chwil zapragnęłam zachować
na zawsze ;)






Słoneczności Kochani :)

niedziela, 17 kwietnia 2016

Glina, ach to Ty.....


Glina, ach to Ty....
Kolejne wyzwania, kolejne kroki,
kolejna praca :)
Z gliną na zajęciach zaczynamy się poznawać coraz bliżej.
Tym razem praca z bardzo szamotową, brązową
gliną - to dopiero nowość.
Zobaczymy jak będzie się prezentować po
pierwszym wypale, następnie po szkliwieniu :)
Trzymajcie kciuki ;)





Wspaniałej niedzieli :)

czwartek, 7 kwietnia 2016

sobota, 2 kwietnia 2016

Post nr 658 - Glina i Ja :)


I bardzo mocno się postarałam, aby w dniu dzisiejszym
zdjęcia wkleić na blog :)
Chwalę się mocno dumna
 - może dla wielu artystów  nieperfekcyjnymi pracami - 
jednak dla mnie wspaniałymi, idealnymi i niepowtarzalnymi :D
Praca w glinie jest bardzo ciężka
i dla mnie to nie lada wyzwanie - już o tym wspominałam nie raz :D
Anieliska to ciężki orzech do zdryzienia :)
Dla małego porównania
Glina:




i masa solna:


Może przyjdzie ten dzień, że Anieliska gliniane dorównają
tym z masy solnej... kto wie :)
Mówią, że praktyka czyni mistrza :)
Sprawdzimy :)

Kolejne zajęcia w Akordeonie już mam w piąteczek 
i po cichutku tupie nóżkami oczekując ich bardzo :)

Kochani słonecznego weekendu Wam życzę,
dla mnie do wypoczynku zostaje niedziela :)
Oby humory i pozytywna energia Was nie opuściły :)
Buźka 
 

czwartek, 31 marca 2016

Ecień kwiecien poprzeplata.....


Kochani jutro już pierwszy kwietnia :)
Liczę na to, że szybciusieńko schowamy grube kurtki do szaf i ciepełko do Nas zawita :)
Florystyczny zachwyt u mnie postępuje...w ciągu dalszym dużo się uczę i niestety powoduje to brak chwil
wolnych na kolejne pasje.
 Jednak.... 
takie skupienie ostatni czasy wywołuje u mnie glina :D
Prace już mam wypalone, poszkliwione...
niedługo zaprezentuję z wielką dumą :)
Tymczasem do Pracowni Akordeon w Policach 
z całego serduszka zapraszam
i gorąco polecam :)



Ściskam już prawie kwietniowo :)


niedziela, 27 marca 2016

Alleluja :)


Kochani Moi :)
Świątecznych przyjemności, wielu powodów do radości,
zdrowia, szczęścia oraz pomyślności :)
Rodzinnej atmosfery pełnej miłości
oraz samych słodkości :)

Świątecznie Was ściskam :*
Iwona z rodzinką

piątek, 11 marca 2016

Mały ogrodnik....


Ci z Was, którzy śledzą blog z pewnością pamiętają post z fasolą i słowami mego dziecka
"Mamo to żyje" :)
Nie ma nic wspanialszego jak maluch pochłonięty wiedzą i chęcią zdobycia jej
na temat roślin - ich życia i  tego jak one powstają, jak się je uprawia
oraz jak zrobić, żeby były piękne i duże :)
Od momentu "to żyje" i naszej fasoli minęło około dwóch - może trzech lat.
Córcia moja rośnie i bardziej świadomie podchodzi do uprawy każdej roślinki.
Ze starszym synkiem wyhodowaliśmy w wieku przedszkolnym dęba.
Sztuk jeden, pięknie rośnie w pobliskim lesie.
Z córcią mamy aż trzy.
I kolejne pomysły na nowe misje :)

Wiosna niestety nas nie rozpieszcza, 
choróbska dopadają i to jest dobry czas
na zajęcie malucha, gdy leżenie całymi dniami w łóżku nie wchodzi już w grę.
Gorączka mija, małymi kroczkami dochodzimy do zdrowia,
dlatego możemy sobie pozwolić na małe eksperymenty.
Zestaw ogrodnika jest - więc co jeszcze nam potrzeba?
Tylko chęci i pomysłu na....
Dęby rosną pięknie, a w słoiczkach mikroklimat dla przyszłych
 drzewek cytrynowych.
Może się uda. Trzymajcie kciuki :)

Kochani zestaw małego ogrodnika zakupiłam w sklepie.
Jednak każde z Was może zrobić go własnoręcznie.
Malutkie narzędzia są do kupienia - tu nic nie wykombinujemy,
ale już pojemniczki, skrzyneczki, doniczki - Wasza
w tym głowa, aby zachęciły malucha :)
Tu mam z kory zrobiony a`la koszyczek - czy widereczko
wyłożone folią. Ale skrzyneczka do własnoręcznego pomalowania
przez malucha też będzie odpowiednia, ozdobione przez niego
 doniczki będą świetnym okazem :)
Małe dodatki jak kokardki, kawałek materiału, tu nawet transfer
dodadzą uroku :)

Domu z wielkim ogrodem nie trzeba mieć, aby móc stworzyć własny,
niepowtarzalny ogrodniczy klimat :D


Zdrówka Wam wysyłamy, szeroko się uśmiechamy i gorąco zachęcamy
do wspólnych prac.

wtorek, 23 lutego 2016

Przy lampce czeronego wina......


Kiedy przychodzi czas na rozmyślenia, rozważania, kombinacje
i podsumowania - najlepszym lekarstwem i pomocą jest co? 
Robota :P
Zapracowana i pełna pomysłów głowa, tylko kiedy to realizować?
Dlaczego musimy ciągle gonić czas - chcąc pogodzić swoje życie zawodowe, rodzinne i pasje? 
Przeraża mnie ten pęd - a tym bardziej przeraża mnie fakt, że jestem jego częścią....
Każdego dnia staram się "coś" zrobić!
To "coś" to nawet jeden rząd poduchy na drutach, którą rozpoczęłam do kompletu
kocykowo - warkoczowego :)
Małe to "coś", a jednak jest i cieszy mnie fakt, że wogóle jest!
Moi drodzy Aniołowo na chwilę obecną jestem do tyłu okropnie....dalej się uczę robić stojące
Anieliska w piekarniku elektrycznym - okropne to dla mnie wyzwanie 
i po kilku nieudanych próbach wcale nie zachęcające do dalszego działania :/
Dlatego kroczki swoje małe poświęcam na swoje mieszkanko - czyli jak niedużym
finansowym kosztem zmienić je w cudo :)
Póki co maluję tu i tam.... i zaczyna mieć ręce i nogi.
Chciałabym abyście więcej czasu niż ja mieli na Swoje wymarzone prace 
i możliwości spełniania się w pasji.
Zdaję sobie sprawę, że blog traci na braku mnie przynajmniej raz w tygodniu i braku miliona pomysłów.
Jednak nie wszystko co byśmy chcieli możemy mieć jednocześnie....
Niekiedy dokonać trzeba wyborów pomiędzy tym co mogę, a tym co muszę.... 
Zaglądajcie, ja Was zawsze ugoszczę :)
Przy lampce czerwonego wina - życzę wspaniałej nocy i udanego kolejnego dnia tygodnia :*




Niby nic - niby tylko krzesełeczko, a po malowanku od razu ciekawiej się prezentuje w kuchennych progach :)
Wspaniałości Kochani :)

wtorek, 2 lutego 2016

Dobrego dnia :)


Zakochana w kwiatach dalej się spełniam :)
Wspaniałego dnia Kochani :)

Zakochana w glinie :D


Kochani zakochana w glinie dalej tworzę.
Z wielką przyjemnością odkładam pieniążki na zajęcia w Pracowni Akordeon :)
Pierwsze kroczki me już widzieliście - czas podjąć kolejne gliniane wyzwania
 i to wcale nie takie proste.
Praca z gliną to całkiem inne przeżycie - masa solna jest prostsza i powiem szczerze
czuję się w niej pewniej.
Nie byłabym sobą, gdybym nie udała się na zajęcia do Akordeonu,
gdy tematem przewodnim były - Anioły.
Sami zresztą wiecie ile pracy kosztowało mnie znalezienie sposobu na Anielisko stojące
z masy solnej - dlatego ma ciekawość co do glinianych - była nieopisana.
Nie zadowoliłam się prostą formą.
Chciałam stworzyć coś na wzór moich solnych :)
Nie powiem duma mnie rozpiera bo ciut się udało :)
Niepewności była cała masa, obawy i wogóle czy sprostam wyzwaniu,
gdyż wobec siebie również miałam wielkie oczekiwania.
Co by było, gdyby nie wyszedł?
Zapadłabym się chyba pod ziemie :P
Sami proszę oceńcie, jak moje wypocinki wyszły.
Anieliska stoją już poszkliwione w domku - ich efekt końcowy zobaczycie w kolejnych odsłonach i kolejnych Naszych postowych spotkanich. 
Zachęcam każdego - jeżeli macie możliwości nie tylko czasowe, 
ale i fundusze na 
skorzystanie z zajęć z gliny. Gdziekolwiek mieszkacie szukajcie informacji,
ogłoszeń, plakatów.
Dla Policzan i Szczecinian polecam
gdzie Ania każdemu początkującemu wspaniale wyjaśni jak
do gliny się zabrać :D
 
   




Na Aniołach nie stanęło....
Wybrałam się również na zajęcia - tworzenia talerzy - półmisków - tac :D
Na efekt końcowy poczekać muszę około 3 tyg :)
Będzie warto :)




Ściskam Was bardzo mocno :)
Udanego dnia :)